Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii 1 Kolejka Ekstraklasy 2013/14 czyli Łódź zatopiona przy Łazienkowskiej
formats

1 Kolejka Ekstraklasy 2013/14 czyli Łódź zatopiona przy Łazienkowskiej

Published on 22 lipca 2013

Wydawało mi się, że na pierwszy mecz w lipcu, czyli okresie wakacyjnym, przyjdzie bardzo mało kibiców. Niby 17,5 tyś. sprzedanych biletów pokazywał licznik na oficjalnej stronie. W zeszłym sezonie jednak za każdym razem trzeba było od tego wyniku odjąć średnio 2 tyś.. Zaskoczyła mnie zatem, po wejściu na stadion Legii, niemalże pełna Żyleta. Możliwe, że to za sprawą Starucha? Charyzmatyczna postać na trybunie ultras, kierująca dopingiem, na pewno mogła mieć na to wpływ:

Kibice Legii - Żyleta - doping prowadzony przez Starucha

Kibice Legii Warszawa dopingujący na meczu Legia – Widzew DUŻA FOTKA

Może po prostu tak jak ja, nie mogli doczekać się meczu swojego ulubionego klubu? Pisałem o tym wcześniej na Blogu: chcemy meczów! Czyli pragnienia kibiców Legii Warszawa… Kto wie?

Jeśli chodzi o frekwencję w tym meczu to na pewno należy podziękować wszystkim z Żylety, oraz… przyjezdnym. Kibice Widzewa Łódź wykorzystali dodatkową przyznaną im pulę biletów i stawili się w naprawdę licznym gronie. Obyło się bez incydentów, nie było achtungów, rac, poleciały chyba ze trzy serpentyny, które mogły być papierem toaletowym. Widzewiacy robili co mogli, coś tam śpiewali, klaskali, nawet zdejmowali koszulki, na nic się to nie zdało:

Kibice Widzewa Łódź przy Łazienkowskiej

Kibice Widzewa Łódź przy Łazienkowskiej

Obejrzeli sromotną przegraną swojego klubu już od drugiej minuty spotkania.

Wynik 5:1 to miazga na początku sezonu. Ale w zeszłym sezonie Legia swój ostatni i mistrzowski mecz wygrała 5:0 ze Śląskiem Wrocław. Gdzie są teraz Ci, którzy mówią, że w meczach Ekstraklasy nic się nie dzieje? Dalej oglądają na meczyki.pl powtórki z piłki ręcznej? Wystarczy pójść na stadion Legii by obejrzeć naprawdę ciekawe widowisko. Już za chwile rewanż II rundy eliminacyjnej do Ligi Mistrzów z zespołem The New Saint z Walii, potem spotkanie zaprzyjaźnionych klubów Legii i Pogoni. Nic tylko bawić się i świętować z Legią Warszawa.

Kucharski i Żyro

Kucharski i Żyro

Zaczął się nowy sezon. Piękna wygrana na samym początku przypomina mi pierwszą kolejkę 2012/2013r. i 4:0 wygrane przy Łazienkowskiej z Koroną Kielce – Terminarz Ekstraklasy 2012/13. Wiele się mówi, wiele się pisze i słyszy, że Legia ma taki fajny zespół, szeroką kadrę, świetną ławkę rezerwowych, gra zawsze o wysokie cele, oraz, że może wraz z Lechem Poznań zdominować Ekstraklasę. Zobaczymy jak będzie. Ja cieszę się, że pojawił się Michał Żyro, który według mnie jest jeszcze lepszy niż sprzed roku. Cieszy mnie również coraz fajniejsza gra Michała Kucharczyka, którego szanuję za motorek w tyłku i waleczność do końca. Pamiętam, jak część znajomych mówiła mi, że „Kuchar” to słaby zawodnik, powinien odejść, czy zostać wypożyczony. Okazuje się, że trzeba dać zawodnikowi szansę, bo może w meczu strzelić dwie ładne brameczki, jak to się stało właśnie na inaugurację nowego sezonu 2013/14.

Fajnie, że co sezon mogą pokazać się w pierwszym zespole Legii nowe twarze, w tym młode twarze. To Ci panowie mogą kiedyś stanowić o sile zespołu, lub trafić do fajnych klubów. Pierwszym takim debiutantem był Patryk Mikita z numerem27 na koszulce, który poniżej na zdjęciu z również świeżutkim zawodnikiem Legii Dosa Júnior:

Patryk Mikita - debiut na Łazienkowskiej

Patryk Mikita, z tyłu Dosa Júnior Fot. Jacek Prondzynski dla Legia.com

W grze Patryka widać było dużo chęci do strzelenia gola, dobrze się zatem stało, że w 88 minucie meczu ustanowił wynik na 5:1. To nagroda za wszystkie niewykończone akcje w tym meczu, zabrakło pewnie trochę szczęścia i luzu.

Kolejny raz Ci co mogli niech żałują, 1 kolejka Ekstraklasy 2013/2014 otwierająca rozgrywki była miła i przyjemna. Ciekawa i nie nudna. Nowi zawodnicy, nowy zespół, nowe ambicje, nowe stroje, stary, ale nowy na gnieździe. Tylko browara niestety nie było. Może wkrótce? Może w meczu z The New Saint? Zobaczymy, mało ludzi kupiło bilety więc będzie wielki piknik.

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

4 komentarze

  1. Nie wiem czemu ale Mikita nie i jeszcze długo nie. Z braku laku został w zespole, a tak to powinien zostać wypożyczony gdzieś tam to jakiegoś Widzewa żeby sobie coś pograć. Za dużo szans marnuje, za słaby jest fizycznie. Na tle cienkiego Widzewa szło mu nieźle, udało mu się kilka razy podać, nawet szurnąć piłkę włosami – ta odbiła się od głowy łódzkiego obrońcy przez co wpadła do siatki. Nie ma co pompować balonu bo za chwile pęknie. To Elfir powinien być na jego miejscu, taka jest prawda.

    PS. Co ma Staruch do pełnej Żylety??? NIC 🙂

    • grawion

      A ja tam wolę Patryka Mikitę niż Michała Efira. Gra Patryka bardzo mi się podobała, mimo tylu niewykorzystanych sytuacji. Chociaż obaj powinni kilka meczy w Legii zagrać by ich można było porównać. Dla mnie Saganowski i Dwalishwili i długo, długo nic to nie jest rozwiązanie. Zatem cieszy mnie decyzja wstawienia w to wszystko młodego chłopaka.
      Jeśli chodzi o Starucha to nie mów, że nie może on przyciągnąć ludzi na stadion albo odwrotnie 😀
      Uła uła 😀

      • zobaczysz Mikite z lepszymi zespołami jaki jest cienki i ile mu jeszcze braknie.

        Chodzi mi o to, że czy to bedzie Staruch, czy Szczęściarz czy ktokolwiek inny to Żyleta i tak bedzie pełna.

        Uła Uła

        • grawion

          Wydaje mi się, że mamy na tyle mocny zespół, że Patryk Mikita da sobie spokojnie radę w Legii Warszawa.
          Dodatkowym atutem jest również to, że chłopaka nikt nie zna jeszcze w Ekstraklasie, nie wiedzą jakie są przyzwyczajenia, co lubi i z których pozycji mu wychodzi najlepiej etc. Sagana już trochę poznali, również i Dwalishwili dał się poznać, Patryk to świeża krew i mam nadzieję, że z dyszka bramek wpadnie w sezonie 2013/14

Dodaj komentarz