Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Borussia Sporting Real i Legia czyli półmetek fazy grupowej Ligi Mistrzów grupy F
formats

Borussia Sporting Real i Legia czyli półmetek fazy grupowej Ligi Mistrzów grupy F

Published on 21 października 2016

Za nami półmetek fazy grupowej Ligi Mistrzów 2016/17. Mamy to czego pragnęliśmy od ponad dwudziestu lat. Polski Klub w Lidze Mistrzów. Legia Warszawa jest w Grupie F, w której mieliśmy powalczyć o wyjście z grupy ze Sportingiem. Oczywiście głównym celem w tym roku i w tym pięcioleciu miało być właśnie dostanie się do Ligi Mistrzów. Co roku niemalże ocieraliśmy się o te rozgrywki. Gdzieś czegoś brakowało. Były spektakularne wpadki, ale Legia grała w Lidze Europy. Tam ścieraliśmy się z mocnymi zespołami. Z drużynami o wyrobionej marce, z wysokimi budżetami oraz znajomymi nazwiskami piłkarzy. W Lidze Europy wyglądało to „jakoś”. Liga Mistrzów to inny świat, inne pieniądze, kultura, styl gry, wymagania.

Przed każdym spotkaniem wierzyliśmy, że jakoś to będzie, że nie będzie tak bardzo źle. Pierwszy mecz z Borussią Dortmund 0:6 u siebie na stadionie zweryfikował to nasze jakoś to będzie. Jakoś trzeba przetrwać do końca fazę grupową. Drugi mecz, a pierwszy wyjazdowy ze Sportingiem Lizboną 0:2. Wyglądało to o niebo lepiej, ale dalej na zero. Pierwszy mecz to paraliż i strach, to proste błędy, to spotkanie, jakiego nie powinno być. Poleciał za to trener Besnik Hasi, który chyba nie nadawał się na trenera Mistrza Polski, zespołu, który był na Ligę Mistrzów wymieniony, przemodelowany i niezgrany. Trzeci mecz, drugi na wyjeździe z Realem Madryt 5:1. Znów wysoka przegrana, ale chociaż jedna strzelona bramka.

Im dalej w Ligę Mistrzów tym ciekawiej to wygląda u bukmacherów. Przed Borussią nie było tak tragicznie, ale nie mieliśmy szans. Przed Sportingiem już się zaczęło:

bukmacherzy-sporting-lizbona-legia-warszawa

Takich cyferek na wygraną Legii nie widziałem jeszcze, ale kulminacja dopiero nastąpiła przed Realem:

bukmacherzy-real-madryt-legia-warszawa2

Remis wyższy niż wygrana ze Sportingiem, a wygrana z Realem? Masakra!

Wszystkie te powyższe cyferki oczywiście czuć na boisku, widać różnicę i klasę zawodników z przeciwnych drużyn, ich wyszkolenie, technikę, umiejętność współpracy, zabawę piłką, obserwacje pola. To również widać w tabeli:

tabela-grupa-f-liga-mistrzow-2016_17-legia-warszawa

tabela z PilkaNozna.pl

Punktów jeszcze nie zdobyliśmy i będzie to wielki sukces jeśli jakikolwiek zdobędziemy. Możemy się pokusić o strzelenie jakiś goli, oraz postarać się mniej ich tracić. Więcej się nie da, chyba, że los nam będzie sprzyjał.

Dużo się mówi w naszych polskich mediach, oraz dużo się komentuje, że Legia jest słaba, że nie powinna być w tej klasie rozgrywek, że się nie nadaje, że taki Real nie powinien grać z Legią. A już najlepsze kąski to te, opowiadające o Super Lidze Mistrzów. W Grupie F Ligi Mistrzów 2016/17 tylko Legia jest Mistrzem, a to że nasza Ekstraklasa odbiega od światowego poziomu to nie znaczy, że jak raz na jakiś czas się jej uda, to nie powinna. Słabsi powinni trenować z mocniejszymi by się uczyć, by mogli dążyć do tych lepszych. Poza tym Legioniści nie są jedyni w fazie grupowej, którzy nie zdobyli jeszcze punktów:

tabele-grupowe-liga-mistrzow-2016-17-legia-warszawa

tabela z PilkaNozna.pl

jest jeszcze zespół taki jak Club Brugge, oraz Dinamo Zagrzeb, które również nic nie ugrały w swoich grupach. Co prawda przodujemy w straconych bramkach, ale nie jesteśmy na zero ze strzelonymi golami.

Może to szukanie dziury w całym i usprawiedliwianie się, ale Legia jest na 79 miejscu w rankingu UEFA, a drużyny z Grupy F, szczególnie Real i Borussia to topowe drużyny z pierwszej dziesiątki:

ranking-uefa-pazdziernik-2016-legia-warszwa-liga-mistrzow

Ranking UEFA na dzień 20.X.2016

Dla nas miejsce 79 to rekord. To duma, to wypracowane przez ostatnie kilka lat punkty. To przeobrażanie się warszawskiego zespołu, Klubu, systemu, szkoleń… Jesteśmy niby daleko, niby tak wiele nas różni i dzieli ale jeszcze niedawno walka z drużynami z pierwszej setki, z końcowych miejsc, czyli pozycji w której jest Legia Warszawa na tą chwilę, była czymś niemożliwym. To były zespoły poza zasięgiem. Teraz jesteśmy wśród nich i trzeba zrobić wszystko by być cały czas. Rok w rok, sezon w sezon. Legia musi walczyć, trenować, by co roku jej marka szła w górę a wraz z nią poziom i ciekawe widowiska.

Mamy stulecie klubu, niech ktoś wróci się wstecz dwa, może trzy lata i więcej. Czy wtedy wyobrażałby sobie to co teraz mamy? Na jakim jesteśmy poziomie i co się udało osiągnąć? Nie wolno o tym zapominać. Jeszcze niedawno chcieliśmy mieć złotą gwiazdkę nad Lką, Dziś Legia to Mistrz Polski, to zdobywca Pucharu Polski, świetne koszulki, które sprzedają się jak ciepłe bułeczki, Liga Mistrzów, wyjazdy, sekcje sportowe, wysokie przychody Klubu.

Ja wiem, że jest druga strona medalu. Nie chce mi się o niej pisać. To trudny temat. Mogę powiedzieć tylko, że nie wyobrażam sobie, by ktoś kto nosi Lkę w sercu, kto reprezentuje barwy Klubu Legia Warszawa może być przeciwko niej i robić rzeczy, które doprowadzają np. do zamykania stadionu…

Mamy połówkę fazy grupowej Ligi Mistrzów. Nie byłem na żadnym wyjeździe. Bardzo żałuję i tęskno mi do wypadów zagranicznych za Legią Warszawa. Na szczęście robią to moi bliscy znajomi i choć trochę mogę od nich złapać świeżych informacji. Trudno, czasem tak bywa, że nie możesz wyjechać, mam nadzieję, że to nie ostatnie spotkania Legii z Realem czy Borussią, a nawet jak, to życie leci dalej.

Gra w Lidze Mistrzów powinna być teraz dodatkiem, musimy skupić się na rozgrywkach ligowych gdzie wyglądamy bardzo słabiutko. Zaraz dobijamy do połowy a my dalej jesteśmy poniżej kreski a zespoły w czubie, oddalają się ciesząc kolejnymi wygranymi:

tabela-ekstraklasy-2016-17-12-kolejka

Tabela Ekstraklasy z Ekstraklasa.org

Na tą chwile jeszcze możemy obronić Mistrza Polski, bo pokręcone reguły tej gry to umożliwiają. Może powinno tak być, że Legia z 13 miejsca przeszłaby na pierwsze i pokazała, że system obcinania punktów po 30 kolejkach to poroniony pomysł a zbieranie punktów i dzielenie ich to niesprawiedliwość dla innych zespołów i premiowanie słabszych…

Kiedy Legia wyszła na Estadio Santiago Bernabéu i uświadomiłem sobie, że zagra z plejadą gwiazd, z ludźmi, których lubię oglądać i podziwiam ich piłkę, uśmiechnąłem się i cieszyłem się, że możemy z takim klubem zagrać na najwyższym poziomie rozgrywek piłki nożnej. Oby więcej takich spotkań i takich obrazków:

real-legia-warszawa-2016-liga-mistrzow

Real Madryt Legia Warszawa 2016 fot. Mishka Legionisci.com

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

Jeden Odpowiedź

  1. karol

    Dokladnie. Czlowiek slyszy ze Legia nie powinna grac w LM, a kto powinien?
    Po 5 zespolow z Anglii, Francji, Wloch, Hiszpanii, Niemiec?! i co zostaje 7 miejsc dla:
    Ajaxu, PSV, Zenitu, Dynama Kijow, Galatasaray, Fenerbahce i Panathinaikosu.
    A juz calkiem slow nie mam jak slysze od polskich „kibicow” ze on/ona to by woleli ogladac ManU – Real niz Real – Legia. No to najpierw niech sie ManU zakwalifikuje…
    A i jeszcze teraz chca rozgrywac final LM poza Europa?! Moze mistrzostawa Europy sobie zrobimy w Australii?! To samo w polskiej lidze… Ale ta Legia slaba i slaba – mowia kibice pilkarscy w calej Polsce. Tylko jakos nie sa w stanie uswiadomic sobie ze w ten sposob to tylko obrazaja swoja druzyne (o ile maja swoja w polskiej lidze bo przeciez teraz to wszyscy kibice Realu). Bo jak okreslic inne polskie kluby, ktore pozwolily slabej Legii zodobyc 3 mistrzostwa w ostatnich 4 latach…

Dodaj komentarz