Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Dwa blogi o Legii się spotkały i o Legii pogadały. Czyli Legi0nista vs MojaLegia
formats

Dwa blogi o Legii się spotkały i o Legii pogadały. Czyli Legi0nista vs MojaLegia

Published on 17 maja 2013

Wczoraj wspólnie z Blogiem Legi0nista.com wymieniliśmy parę fajnych zdań. Trochę wygląda to jak dialog, trochę jak wywiad. Tekst jest skopiowany z Legi0nista.com:

Ali:  Cześć Grawion! Jak tam nastroje przed Lechem? Czytałem na  Twoim Blogu o Legii że masz obawy. Czym się tak martwisz?

Grawion: Martwię się, tym, że Legia po raz kolejny da ciała, wszyscy będą się z niej śmiali i będą mięli rację bo kolejny raz powtórka z rozrywki nie jest dobrą opcją.

A: Dobrze, tylko jakie masz ku temu podstawy? Afera z Ljuboją przecież nie wpłynęła znacząco na zespół, a nawet go bardziej scaliła o czym świadczy ostatnia wygrana z Jagą. Chodzi Ci o to, że Lech jest w formie – wygrał 7 spotkań z rzędu, a my w ciąż gramy w kratkę?

G: Chodzi mi o to, że Legia czasem zawodzi. Nie wiem czemu tak się dzieje ale tak jest raz rozgrywa mecz w pięknym stylu, rewelacyjnie, tak jak powinna grać, a innym razem aż płakać się chce. Nie potrafi przejść przez środek, wykopuje piłkę na oślep czy używa beznadziejnych podań przez całe boisko. Patrz ostatni mecz ze Śląskiem. Nie rozumiem tego dlaczego tak się dzieje. Na dodatek wiem, że jeśli jakiś zespół jest lepszy od Legii to Legia często kuli ogon i broni się ofiarnie zamiast walczyć. Nie chcę mówić, że Lech jest lepszy bo nie jest – to są dwa fajne zespoły, ale mam głupie przeczucie, że to się nie uda. W zeszłym roku wierzyłem jak dziecko, teraz jestem mądrzejszy i boję się tego co może być next. Czasami przydało by się zejść z trybuny dać po pysku temu i owemu pokrzyczeć na nich i powiedzieć weźcie się kurna mać za granie! Sam chodzisz na mecze Legii i wiesz co ludzie krzyczą i jak komentują większość takich meczy, gdzie Legia powinna zmiażdżyć przeciwnika a ledwo z nimi zremisuje.

A: Fakt, mamy potężne problemy gdy nasz rywal podwaja krycie w środku pola. Tak było z Lechią w lidze i Śląskiem w pucharze. Jeżeli potrafimy zdominować przeciwnika właśnie w tej części boiska nie mamy problemu żeby zagrywać piłki na skrzydła skąd niszczymy przeciwników. Długie podania nie są złe, czasem trzeba przerzucić piłę, ale faktycznie to nam za bardzo nie wychodzi, to nie jest nasz styl. Czasem tak bywa, czasem mecz się dobrze ułoży i jest z górki jak z Jagą, czasem zwyczajnie ciężko się przebić kiedy 10 zawodników drużyny przeciwnej stoi przed polem karnym i tylko przeszkadza. Komu dałbyś po pysku? Ja mam swoich faworytów.

G: Hehehe dobre pytanie… na pewno nie mojemu faworytowi od przyjęć piłki czyli Sulerowi, z chęcią Ljuboi za te wszystkie spalone i zatrzymane akcje, czasami Radovicowi by się wziął do roboty a tak to nie mam faworytów.

A: Oj Suler nie jest taki zły, trochę sie chłopak ogarnął. Na boku obrony o wiele lepiej mu idzie niż w środku. Ljuboja wiadomo, jak go nie ma spalone powinny zostać odwołane. Jego natura to gra kombinacyjna, więc ilekroć zwalniał grę cały stadion się irytował. Cóż jak dla mnie Rado jest nietykalny. Blachę na odmulenie dałbym Kucharczykowi i chyba wiesz czemu.

G: Ja bym tam chłopaka nie ruszał Kuchar musi strzelić ze 2 bramki i będzie dobrze, on jako jeden z niewielu ostatnio ruszał się, biegał strzelał walczył. Lubię go

A: Przełamał się, może teraz będzie mu lepiej i pokaze, że nie warto się go pozbywać. Wróćmy jednak do meczu. Według mnie największe znaczenie będzie miała skuteczność, która kuleje u obu zespołów. Drużyna która wykończy swoje kontry, wygra ten mecz, nie uważasz?

G:  Na pewno obie drużyny będą miały sytuacje strzeleckie i rzeczywiście wygra ta co będzie miała lepszą skuteczność. Legia powoli buduje swój atak, mieszając dużo przed wejściem w pole karne, strasznie spowalniając grę i umożliwiając przeciwnikowi ustawić się w obronie. To duży minus Legii. Lech za to gra dynamicznie, często podaje zawodnikom, którzy są w pierwszej linii, tego Legi brakuje. Sagan bardzo często ustawia się tak, że mógłby otrzymywać piłkę już z połowy pola karnego. Widać, że chce otrzymywać takie piłki niestety nikt mu nie podaje. Obawiam się, że Lech będzie miał więcej takich sytuacji, czyli większe szanse na strzelenie gola.

A: Skoro więc pijesz do obrony, na jaką parę stoperów byś postawił i dlaczego?

Jędrzejczyk chyba jest pewniakiem więc kto z nim, Jodła czy Astiz? Oczywiście przy założeniu, że na boku zagra Wawrzyniak z Bereszyńskim. Może masz inny pomysł?

G: Nie wiem najlepiej na kogoś innego. Astiz jest fajny ale na polu karnym, Jodła czasem wybiegnie… Nie wiem, wybieram Astiza, bo lepiej rozumie się z zawodnikami z zespołu ma większe doświadczenie i ogranie w Legii.

A: Drążę temat dalej. Rozumiem Twoje pobudki, dla mnie Astiz jest za taki ciamajdowaty, no ale może na Ślusarskiego wystarczy. Stawiam na Jodłowca, na jego wejścia w pole karne przy stałych fragmentach gry. Pamiętasz przecież gola Mezengi strzelonego na 2:1, 2 lata temu?

G: Obaj i Niejaki Astiz i Jodła grają fajnie główką w polu karnym przeciwnika, a w swoim poprawnie. Rzeczywiście Astiz to fajtłapa poza polem karnym. Najgorsze jest to, że Lech nie jest w cale mega mocny, mega świetny jest do pokonania tylko nie wiem czy Legia dokona tego właśnie w sobotę właśnie w meczu o wszystko.

A: Na takie mecze zawsze Legia się spina i staje na wysokości zadania. W zeszłym roku mieli tak w Lidze Europejskiej, w tym roku już raz Lecha pukneliśmy, przy pełnym stadionie w Poznaniu i to aż 3:0. Analogicznie było ze Śląskiem w Lidze i Pucharze. Martwi mnie tylko to, że tym razem gramy u siebie, a gra przy pełnym stadionie ostatnio w ogóle nam nie idzie…

G: Tego właśnie się boję, że Legia przypadkiem dostanie od Lecha wpiernicz na własnym podwórku, w dodatku w arcyważnym meczu to by podwójnie zabolało nieprawdaż?

A: Przegrana zawsze boli czy to z Bełchatowem czy z Lechem, nie ma to znaczenia. Presja wyniku w Warszawie jest zawsze. Tylko, że jak przegramy, kwestia mistrzostwa dalej pozostanie otwarta. W naszej lidze dzieją się przecież cuda. Może wiec nie ma co się spinać?

G: Nie spinam się. Dla mnie ten mecz jest na pewno mniej ważny niż dla piłkarzy. Ja mogę tylko pośpiewać i pooglądać mecz, nic więcej. Zobaczymy jak to będzie obstawiam 1:0 lub 2:1, a Ty?

A: W tym sezonie nie mieliśmy jeszcze emocjonującego spotkania. Było 3:2 z Piastem, kiedy odrabialiśmy straty, ale mecz miał miejsce podczas protestu. Teraz Żyleta będzie prowadziła miażdżący doping i życzę sobie żebyśmy wygrali właśnie 3:2 po pełnej dramaturgii meczu

G: 3:2 to chyba tak jak ze Spartakiem było. Chciałbyś właśnie takich emocji? Czy gładkie 1:0 lub 2:1 Legionistów?

A: Gładko nie będzie, to jedyne czego jestem pewien. Emocji chyba nie tylko mi brakuje. Legioniści winni są wygranej całej Warszawie, za to co pokazali ostatnio ze Śląskiem. Widzimy się w sobotę przed meczem na jakimś orzeźwiającym piwku. Ma być skwar, więc nie zapowiada to porywającej gry. Mimo wszystko wierzę że będzie się działo. Wielkie dzięki za rozmowę!

G: Również dziękuje i do zobaczenia na oranżadzie przedmeczowej.

MojaLegia i Legi0nista

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

5 komentarzy

  1. karolek

    Fajnie to sobie wymysliliscie chlopaki. Szacun.
    Tomek ale daj spokoj z tym Kucharzem:)
    „ostatnio ruszał się, biegał strzelał walczył” – to za mało, no chyba ze w biatlonie – bieganie i strzelanie – no ale w biatlonie tak jak w pilce trzeba trafiac i to nie z 5 metrow ledwo co…
    Pozdr i do zo jutro
    Bardziej sie rozpisalem w komentarzu u Alka:)

    • grawion

      Ja tam lubię Kuchara i jest on dla mnie niedocenianym chłopakiem, a co do celności to umówmy się Karo, masa piłkarzy nie potrafi strzelać w bramkę, dlatego tak dużo jest podań w Legii 🙂 Często zamiast fajnego strzału Legioniści wolą niekonwencjonalnie podać, bo boją się oddać strzał na bramkę.

      • karolek

        Prawda jest taka ze ten chlopak sie nie rozwija, a wrecz cofa sie. Dwa sezony temu też go lubilem bo był młody i dobrze sie zapowiadał. Tyle ze on stoi w miejscu. U Furmana czy Lukasika widac postep z meczu na mecz. U niego nie bardzo. Gdyby nie slabsza forma Rado to nie był by w ogole brany pod uwage. Dziekuje. Reszta w bezpiecznym parku 🙂

        • grawion

          Oczywiście, że masz rację. Ale kiedy ma się rozwijać? W Młodej Ekstraklasie nie gra, w pierwszym zespole nie gra więc nie ma jak. Młodziaki popinają bo ktoś na ich stawia ja wolę ich niż Vrdoljaka, no chyba, że jest mecz z zespołem typu Korona, Jaga, gdzie Vrdoljaka łokcie się przydają 🙂
          Ja to bym tych staruchów z Pierwszego zespołu wymienił na młodziaków z ML. Szkoda, że nie gramy tych trzech kolejek już jako Mistrz Polski bo można byłoby się pokusić o taki event 😀

          • karolek

            No pewnie, pewnie tu sie oczywiscie zgadzamy. Ale wg mnie dla Kucharczyka juz jest za pozno. Nie ten poziom. Nie mial okazji to fakt, bo byli lepsi od niego. Furman i Lukasik mieli szczescie – odszedl Borysiuk, slabo zaczal grac Gol i wskoczyli do 11. Tylko pogratulowac chlopakom i wiecej takich.

Dodaj komentarz