Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Finał Pucharu Polski 2013r Czyli Legia Warszawa, Śląsk Wrocław oraz kontrowersje.
formats

Finał Pucharu Polski 2013r Czyli Legia Warszawa, Śląsk Wrocław oraz kontrowersje.

Published on 7 maja 2013

To co się działo przed meczem, na meczu i po meczu opiszę w osobnym artykule, w tej chwili muszę zebrać myśli.

Nie sposób przejść obok tematów, które zamiast opisywać aspekty sportowe, skupiają się na czymś innym. Pierwsze co irytowało wszystkich kibiców, to dwumecz finału Pucharu Polski. PZPN wymyślił tą ciekawostkę, która większości się nie podobała. Krytyka wylała się z każdego zakątka Polski. Nawet ludzie, którzy na co dzień nie oglądają piłki nożnej komentowali to jako absurdalne posunięcie. W epoce pachnących świeżością stadionów o dużych pojemnościach jest to szczególnie niezrozumiałe. Szkoda gadać, bo wszędzie na świecie takie mecze rozgrywają się za pomocą jednego spotkania i płaci się ciężkie pieniądze by dostać się na stadion. U nas w Polsce oczywiście jest trochę inaczej. Ale wydaje mi się, że na 50 tysięczny stadion przyjechałoby śmiało ponad 40 tyś kibiców czyli po 20 tysięcy z każdego klubu.

Ostatnie bilety na mecz PucharowyW pierwszym meczu tak ważnym przecież dla Legii Warszawa i Śląska Wrocław frekwencja wyniosła 35 tysięcy. Jeśli teraz będzie 30 tysięcy to okaże się, że z punktu finansowego oraz liczby kibiców dwumecz to bardzo dobre posunięcie. Legia Warszawa chce zrobić z tego spotkania dobre widowisko, starając się w każdy możliwy sposób podnieść liczbę sprzedaży biletów. Przysłała mailingi – newsletter –  na dwa dni przed meczem finałowym z informacją, że zostało 1500 wolnych miejsc. Czyli rekord frekwencji na Łazienkowskiej w tym sezonie? Dwumilionowe miasto i ponad pięć Wszystkie bilety zostały sprzedanemilionów mieszkańców województwa mazowieckiego i stadion na 31 tysięcy osób. Przydało by się częściej zapełniać stadion. Na szczęście szeroko komentowana w mediach sytuacja Żylety, przyczyniła się do większego zainteresowania tym spotkaniem. Już na dzień przed meczem oficjalny serwis Legii Warszawa poinformował, że wszystkie bilety zostały sprzedane. Szkoda tylko, że spośród 1800 biletów przeznaczonych dla Śląska tylko 500 zostało wykupionych. Wielka szkoda.

Puchar PolskiPuchar Polski był zawsze mniej ważny niż Mistrz Polski. Mimo to, coraz częściej daje on szansę zespołom na walkę w Europie, czyli zdobycie pieniędzy za mecze. Staje się zatem ważnym trofeum. Legia Warszawa po raz trzeci broni Pucharu Polski i jeśli tego dokona, Puchar trafi do gabloty już na stałe wpisując się w historię klubu, a od nowego sezonu wykonany będzie nowy puchar. Dla Legionistów to również pierwszy ważny krok do zdobycia potrójnej korony. W pierwszym meczu Legioniści grali całkiem dobrze. Obawiałem się horroru, czy meczu podobnego do Legia Warszawa – Lechia Gdańsk o którym pisałem na Blogu. Nie była to wszak majówka, a zapowiadany przez Ślązaków ostry i wycieńczający mecz, w którym Legia polegnie. No i skończyło się 0:2. W pocie czoła i strugach deszczu Saganowski dwukrotnie pokonał bramkarza Śląska Wrocław Rafała Gikiewicza. Niestety nie mogłem być na tym wyjeździe ale znajomy blog Legi0nista.com opisał swój wyjazd z ekipą co można przeczytać tutaj. Mimo to ostro się skułem w Warszawie w doborowym towarzystwie, co było tylko przedsmakiem tego, co się stanie w środę, gdy Legia Warszawa obroni Puchar Polski.

Drugą sprawą, w temacie Pucharu Polski jest kontrowersyjna sprawa z Wojewodą Mazowieckim Jackiem Kozłowskim, która pojawiła się nagle, tuż przed ostatnim meczem. Nie wiem co kieruje takimi ludźmi, ale we wtorek po godzinie 15:40 rozstrzygnęła się decyzja o zamknięciu Żylety. Po namowach prezesa Legii Pana Leśnodorskiego oraz przedstawieniu faktów dotyczących oprawy i bezpieczeństwa na stadionie trybuna północna, czyli Żyleta, będzie otwarta. Dla chętnych poznania więcej szczegółów tego tematu odsyłam do artykułu na www.Legionisci.com. Dodatkowo dowiedzieliśmy się, że będzie oprawa na meczu. Jak informują „Nieznani Sprawcy” na swoim fanpagu na Facebooku, przygotowana będzie kartoniada na trzy trybuny. Zatem czegoś takiego jeszcze nie było. Większość kibiców na Łazienkowskiej stworzy oprawę, spektakl zatem będzie głośno omawiany we wszystkich mediach. Od zawsze wiadomo, że kibice Legii przygotowują ciekawe, jak nie najlepsze oprawy w Polsce. Przykładem może być ostatnia potrójna kartoniada, którą opisałem na blogu.

Cieszymy się zatem, że na mecz przyjdzie wielu kibiców, bo to co mogło by się stać jest nie do opisania, to już historia.  Uniemożliwienie oglądania jednego z najważniejszych meczów Legii Warszawa dla najbardziej fanatycznych kibiców Polski, tuż przed takim meczem to jak niszczenie gniazda szerszeni. Kiedyś kończyło się coś takiego protestem ze strony kibiców zasiadających na Żylecie. Oraz wyraźnym sprzeciwem i manifestacjami:

Wcześniejsze protesty kibiców

Teraz, jeśli Legia wygra będzie wielka feta. Nie wyobrażam sobie, jak wielu innych kibiców, że na Legii w tym dniu nie byłoby Żylety, dopingu, świetnej oprawy okraszonej racami. Piłka nożna dla kibiców a nie dla Wojewody!

Jakoś we Wrocławiu była oprawa, była pirotechnika i nic nikomu się nie stało. Notabene we Wrocławiu pokazała się oprawa, która chyba zdenerwowała Pana Kozłowskiego i może dlatego postanowił wyciągnąć absurdalny zakaz opraw i zamknięcie Żylety?:

Oprawa Śląska Wrocław w Pucharze Polski

Fot. Michał Terlecki dla Legia.com.pl

Hasło na transparencie brzmiało „Polityka nie pokona Fanatyka”. Cóż bardziej mylnego. Już nie raz tak się stało, że to kibice poprzez dziwaczne zakazy byli ofiarami. Dlaczego to klub nie jest odpowiedzialny za nieudolność ścigania „zamaskowanych bandytów z racami”? Czemu nie odpowiadają za to ludzie prowadzący monitoring, czy stewardzi, firmy ochroniarskie? Łatwo jest zamknąć sektor i chwalić się, że coś w kierunku chuligaństwa się zrobiło. Ale to nie jest metoda, ani środek zapobiegawczy.

Oczywiście doskonale rozumiem sytuacje o których jest tu mowa, poniższe zdjęcie to tylko mały wycinek tego co dzieje się na stadionie:

Spalone krzesełka na stadionie

Fot. Jakub Atys Agencja Gazeta źródło zdjęcia warszawa.gazeta.pl

Mimo to nikomu nic nigdy się nie stało. Klub nie poniósł wielkich strat finansowych, a nawet jak by się to nie podobało, to mógłby ściągnąć od kibiców pieniądze za poniesione szkody.

Miało być święto i wielka feta Pucharu Polski, który cały czas nie może przebić się do rangi super ważnego widowiska sportowego. A było napięcia, żal, smutek i nerwy nie związane z piłką nożną. Na szczęście polski naród w internecie nie próżnuje i jest ponad tym wszystkim. Tworzy swój własny światopogląd używając mocnych argumentów do opisywania rzeczywistości:

Wojewoda Mazowiecki on zamyka, internet się śmieje

brak autora, źródło Facebook

Wojewoda Mazowiecki on zamyka, internet się śmieje

brak autora, źródło Facebook

Wojewoda Mazowiecki on zamyka, internet się śmieje

brak autora, źródło Facebook

Historyjka z Wojewodą Mazowieckim

Znalezione na Pawelki.com

Mem dotyczący zamknięcia Żylety przez Wojewodę

znalezione na Pawelki.com

Mem Wojewoda

znalezione na Pawelki.com

Jeśli Legia zwycięży po bardzo fajnym meczu ze Śląskiem, to wszystkie niesnaski odejdą w zapomnienie. Będzie wielka feta i Pan Wojewoda, oraz temu Panu podobni, zapomną o całym wydarzeniu. Szkoda by było, gdyby na mecz Pucharu Polski przyszło sporo kibiców i musiało wychodzić w ogólnym proteście, jak brzmiały zapowiedzi. Szkoda również by kibiców zabrakło na meczu z Lechem Poznań i w ogóle do końca sezonu, gdyby znów ktoś pomyślał o zamykaniu trybun. Niestety czasami nieodpowiednia osoba na nieodpowiednim stanowisku potrafi tysiącom zepsuć zabawę i święto.

Ale nie ma co, musimy być pewni siebie i obronić Puchar Polski:

Wygramy Puchar Polski mem

znalezione na Facebook

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

4 komentarze

  1. Jak zwykle świetny artykuł. Znowu się ubawiłem 🙂

    • grawion

      dzięki Meki, cieszę się, że Ci się podoba.
      Jak głowa po wczorajszym meczyku? Bo ja po drugiej byłem w domu… ehhh

      • Zabłądziłeś, czy czekałeś tak długo na busa? Ja wstałem po 10, bo przyszli panowie montować mi Vectre, pewnie gdyby nie przyszli, jeszcze bym spał pare godzin…

        • grawion

          no zgadałem się z gościem w nocnym, wysiedliśmy więc na przystanku z piwkiem by dalej kontynuować żale o Legii Warszawa. Okazało się, że gościu piszę w paru wydawnictwach i prowadzi blogi. Zatem było na tyle ciekawie, że nie zauważyliśmy jak straż wiejska podjechała fordzikiem.
          Oczywiście pazerne i łase na kasę wymusiły od nas mandaty po 50 zł. W sumie lepsze 50 dych za usiłowanie spożywania, aniżeli 100 za picie 🙂
          Także trochę miałem poślizg. Po 2:00 w domu a 6:30 pobudeczka 😀

Dodaj komentarz