Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Kosecki, Ljuboja i Legia ma mistrza jesieni. Tyle, że jeszcze wyprawa na Śląsk.
formats

Kosecki, Ljuboja i Legia ma mistrza jesieni. Tyle, że jeszcze wyprawa na Śląsk.

Published on 7 grudnia 2012

Nie ma co się mocno ekscytować jesienną wygraną Legii w Ekstraklasie i wygraną z wicemistrzem Ruchem Chorzów. Mistrz jesieni to tylko dopięta łatka zwycięzcy i nie oznacza ona nic więcej niż dobra dyspozycja. Poza tym, pozostał jeszcze jeden mecz z aktualnym mistrzem Polski – Śląskiem Wrocław.

Spotkanie z Ruchem przy Łazienkowskiej zakończyło się wynikiem 3:0 dla zespołu lepszego fizycznie, technicznie, agresywniejszego w walce o piłkę. Legioniści wyglądali zupełnie inaczej, niż w meczu z Widzewem Łódź, gdzie z trudem wkopali zwycięską bramkę na 1:0. Bardzo dużo biegali, atakowali formacjami, płynnie przechodzili z obrony do środka i wyprowadzali ciekawe kontrataki. Jak będzie w ostatnim meczu jesieni ze Śląskiem Wrocław? Zobaczymy w piątek 07.12.2012 godzinie 20:45. Część mediów opisuje pojedynek jak starcie mistrzów. Wszystko wskazuje, że mecz będzie ciekawy, że oba zespoły zagrają na pełnych obrotach i nikt nikomu nie odstawi nogi. Niby Legia jest w gorszej sytuacji, ponieważ nie posiada sporej ilości nominalnych graczy, leczących kontuzje. Niby Śląsk będzie grał u siebie. Ale naprzeciw siebie staną zespoły, które w ostatnio wygrały trzema bramkami. Co nie gwarantuje może dużej liczby bramek, a ciekawą konfrontację.

W ostatnim meczu dwie bramki strzelił Jakub Kosecki, który bardzo mocno awansował w klasyfikacji strzelców Ekstraklasy i o którym ostatnio głośno. Dzięki temu wdrapał się na trzecią pozycję w rankingu i brakuje mu jedynie trzech bramek do lidera, czyli Daniela Ljuboji. Ljuboja po dłuższej niemocy strzeleckiej w końcu trafił w siatkę, dzięki temu wyszedł na prowadzenie i tylko jedną bramką wyprzedza Razaca Traore. Miejmy nadzieję, że za sprawą świetnie grającego ostatnio Mirosława Radovića, Pan Daniel odblokuje się i pokona swój dotychczasowy rekord 11 goli w lidze.

Zespół Śląska bardzo dawno nie wygrał u siebie z Legią Warszawa, ostatnie trzy mecze to trzy porażki. Jego zawodnicy nie prezentują jakiejś wybitnej formy strzeleckiej, raptem po trzy bramki ma czterech zawodników i tylko Sebastian Mila ma na koncie cztery bramki. Będzie chciał pokazać swoim kibicom, że warto przychodzić na Stadion Miejski we Wrocławiu i kibicować drużynie w inny sposób niż Legia, Lech, czy inne zespoły, które na własne życzenie bojkotują mecze swoich ukochanych drużyn. Oby nie stało się tak, jak to było przy ul. Bułgarskiej na meczu z Lechem, gdzie Legia miała dla nich tańczyć i… zatańczyła. Według bukmacherów Legia wygra, według kibiców również czemu miało by się stać inaczej?

Ruch Przyjechał do Warszawy z racami, pewnie będą kary. Ciekawe, czy ultrasi z Wrocławia zdobędą się również i na ten element oprawy?. A tak wyglądał Ruch na Łazienkowskiej:

[nggallery id=1]

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

Dodaj komentarz