Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Koszykówka na Torwarze, czyli Legia Kosz druga liga
formats

Koszykówka na Torwarze, czyli Legia Kosz druga liga

Published on 29 stycznia 2014

Wiele „portali” parających się tematyką Legii Warszawa nakłaniała kibiców do przyjścia na Derby Warszawy. Kibice na kilkudziesięciu Fan Pejdżach, które powtarzają jak papugi te same informacje i umieszczają te same fotki, starali się zmotywować ludzi na ten specjalny dzień. Kibice wywieszali transparenty w różnych miejscach Warszawy i okolic, nakłaniające do przyjścia na to spotkanie. Takie cudo pojawiło się na kinie Muranów, co udało mi się uwieńczyć na fotce z rana w dzień meczu. Wydaje mi się, że miejscówka wybrana została dobrze. Masa osób zwróciła uwagę na wiszące transparenty. Fani Legii z Muranowa przygotowali:

Muranowscy Legii Fani zapraszają na kosza Torwar 2014 01 14

Muranowscy Legii Fani zapraszają na kosza Torwar – Fot. MojaLegia.pl

Po południu jednak już tego nie było, oczywiście „wyrwane z korzeniami”…

Dzień meczowy to skrzypiący śnieg pod butami, ciepłe ubrania, na termometrze dobrze poniżej -10°C, śnieg i hala na Torwarze. Jeszcze tydzień wcześniej +10°C i nic nie zapowiadało takiego mrozu. Wjazd za 20 zł, trochę dużo no ale przecież jesteśmy w Warszawie. W Stolicy każdy ma przecież co najmniej z 10 tysięcy złotych na rękę.

Na miejscu, można było kupić coś do picia, vlepki, bluzy. Oddać grosiki na wózek dla niepełnosprawnego Daniela poprzez Fundację „Nigdy Sam”. Była szatnia jak ktoś lubi. Oraz palarnia. Ciepła atmosfera od początku meczu rozgrzewała pod dachem koszykarskie klimaty. Nie kto inny, jak Polonia gościła u Legionistów vis-à-vis stadionu piłkarskiego na Łazienkowskiej. Miejsce kultu wielu, którzy przyszli tego dnia na mecz.

Bilet Wstępu na mecz II ligi koszykówki Legia Polonia 25 I 2014

Tylko posiadanie biletu przechyliło szalę przy decyzji czy wyjść na mróz czy nie… fot. MojaLegia.pl

Rozgrzewką moją były zmrożone chwilę na dworze browarki. Jak kto lubi, do niczego nie namawiam. One przygotowały mnie i znajomych do tego co się działo w hali, a działo się sporo. Niestety było tak zimno na dworze i piwo tak dobrze smakowało, że trochę spóźniliśmy się na pierwszą kwartę. Zacznę jednak od czegoś co mnie zdziwiło najbardziej. Bo niby w każdej podstawówce jest choćby jeden kosz, do którego można wrzucać piłkę, ale nie każdy jednak, kto przyszedł na kosza, wie co to jest. Dziwi mnie fakt, że żyją na świecie ignoranci, którzy przychodzą na mecz i nie znają podstaw, czy zasad gry. Widocznie czytanie męczy bardziej niż siłka… Nie rozumiem jak można interesować się sportem i nie mieć pojęcia o koszykówce? Buzkaszi, Cnapan, Toe wrestling, Lacrosse, Curling, Krokiet, no to fakt, nie każdy musi znać i wiedzieć z czym to się je, ale koszykówka?

Na pewno stęskniłem się za klimatem meczów Ekstraklasy i swojego ulubionego zespołu piłkarskiego. Dlatego by wyżyć się, poszaleć, pośpiewać, przyszedłem na derby kosza. Dobrze jest spotkać się ze znajomymi na meczyku. Jedni wolą drogie wino i małe, wykwintne porcje w sobotni wieczór w knajpie. Inni walą na domówki. Niektórzy uprawiają kino, czy kanapę i TV, z nieopłaconym abonamentem. Kto co lubi, ja tam lubię mecze na stadionie, w jakieś przyjemnej hali. Z niczym się tego nie da porównać i jak ktoś mi mówi, że woli oglądać mecz w kapciach na fotelu z piwkiem, to sorry, niech skoczy na stronę Janusze.pl, czy ZawszeMokre.com

Większość kibiców tego wieczoru to byli oczywiście Panowie. Nie wiem kto tych ludzi ubiera ale mają własny, wyrobiony już „styl”. Tzw. Polish Sport Casual. Czyli sportowe kombinacje od butów przez spodnie, bluzy i czapki. Nie ważne, czy pasuje czy nie, bo przecież utrzymany jest w klimacie sportowym. Oczywiście taki „luźny styl”, jest wszak wygodny jeśli się trenuje, no i może sprząta w domu, ale w zimę? Na mróz przydałyby się większe zabezpieczenia. Może to moda, która wychodzi z boiska, siłowni, spod kosza czy squash’a? Grom go wie…

Legia Polonia wynik końcowy

fot. Legia.net

Koszykówka jest szybką, zwrotną dyscypliną, inteligentną i precyzyjną, dynamiczną. Bardzo mi się podoba. Wszystko można obliczyć, sprawdzić, porównać. Można kalkulować. Część osób oglądających zwycięski mecz Legionistów 69:58 z Polonią, możliwe, że nauczyła się zasad, ja natomiast oglądałem sobie tą walkę na lajcie, z przymrużeniem oka. Nie jest to przecież NBA tylko polska druga liga. Nie ma co zatem jęczeć, że był słaby i w Ameryce Północnej jest lepiej. Mecz był poprawny. Zwyciężyli lepsi, choć nie wiem co by się stało gdyby było inaczej. Szkoda przypału, czy obciachu, jaki kibice Legii Warszawa narobili. Ale… kto nie jest już do tego przyzwyczajony?

Legia Polonia derby koszykówka Paweł Podobas serpentyny

Paweł Podobas zbiera zaśmiecone przez kibiców boisko     Fotka z Legia.net

Na plus wyszła oprawa, która nie znalazła się na głowach koszykarzy. Fajny był doping, ale tylko ten, który nie ubliżał i dotyczył wyłącznie Legii. Fajne flagi na kijach. Niestety za dużo cwaniactwa wśród kibiców. Brak samodyscypliny, bezkarność, doprowadziła do eskalacji negatywnych zachowań. Bo jak to inaczej nazwać? Rzucanie serpentyn w zespół przeciwny nie podobało się pewnie 50% ludzi oglądających skupionych w grupę ludzi z Polonii. Zawodnicy i trenerzy mieli prawo nie czuć się bezpiecznie i poprosić o przerwanie meczu na niekorzyść Legii Warszawa. Ochroniarze, którzy stali przodem do publiczności powinni stracić pracę za brak interwencji… No ale to przecież Legia, która ma przywileje i może znacznie więcej niż powinna…

Szacunek dla Legii Warszawa, dla herbu Legii, miłość do klubu to nie rzucanie inwektywami w małolatów grających w kosza z przeciwnej drużyny. Również zastraszanie, wywieszanie wulgarnych transparentów, celowanie rolką od kasy w głowy Polonistów, tym nie jest. Wstyd, że trener Legionistów, musi się prosić o powstrzymanie się przed takimi zachowaniami, które oczywiście nie ustały. Zresztą nie on jeden o to prosił. Mecz został przerwany ku uciesze gromadki rozbawionych ludzi, którzy wyjątkowo nie rozumieli powagi sytuacji. Prośby ochłodziły gorące głowy, ale… widział ten kto był… Jeśli dalej tak ma być na meczach koszykówki, to słabo…

transparent jebać was kurwy Legia Polonia koszykówka 2014

Fot. Hagi dla Legionisci.com

Morał z bajki jest taki, że wiele się musi jeszcze zmienić. Ludzie zwyczajnie będą bali się przychodzić na rozgrywki. Parę osób musi dorosnąć, niektórzy powinni odpowiedzieć za swoje czyny. No ale najważniejsze: brakuje mi Polonii w Ekstraklasie, bez której derby nie mogą się odbywać…

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

4 komentarze

  1. Karolek

    Indeed my polish friend

  2. cóż za piękna sceneria dla fotki z biletem!

    • hehehehe… Papierochy i kapsle po Budweiserkach 🙂
      dlatego też, nie zdążyłem na sam początek… dobre gadki z ziomkami, używki, no i piekielny mróz… ehhh.. No ale warto było.
      Chętnie skoczę na następnego kosza.

Dodaj komentarz