Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Legia i Legioniści w 2014 roku czyli Mistrz Polski i walka na trzech frontach
formats

Legia i Legioniści w 2014 roku czyli Mistrz Polski i walka na trzech frontach

Published on 31 grudnia 2014

Rok 2014 był pełen emocji, ciekawych spotkań ale i bezsensownych wpadek, które nie powinny mieć miejsca. Legia w 2014 roku uzyskała tytuł Mistrza Polski, z czego bardzo się cieszę no i czekam na powtórkę w 2015 roku. Tytuł mistrzowski jednak powinien zobowiązywać do pewnych zachowań, które niestety nie dla wszystkich są jasne. Myślę tu o ludziach, którzy działają na szkodę klubu i negatywnie na wizerunek Legii, Legionistów, kibicowania, oraz stadionu Legii Warszawa.

Legia pochodzi ze specyficznego miasta, którego wielu ludzi nienawidzi i każdy najmniejszy błąd, czy wpadkę wykorzystuje do swoich prymitywnych celów. Pisałem o tym w Nienawiść do Legii nie zna granic. Niektórzy nie mogą przez nas zasnąć?! Warszawa jest wzorem dla innych miast w Polsce pod wieloma względami. Mamy chyba najlepszą sieć transportu miejskiego, która posiada najnowocześniejsze tabory, wiele miejsc pracy, najwyższe zarobki, najlepsze uczelnie w kraju zarówno te wyższe jak i średniego szczebla. Wykorzystujemy sporo dotacji unijnych. Jest gdzie się w Warszawie wyszaleć, najeść, ukulturalnić, odpocząć i jest się czym pochwalić. Mamy też najlepszy w Polsce klub, z największą liczbą fanów, który coraz bardziej rozumie, że gra w Europie to jest cel nadrzędny, potrzebny do rozwoju marki Legia Warszawa.

Powinniśmy być dumni, dawać przykład wszystkim tym, którzy nas kochają oraz tym, którzy na nas plują. Niestety wielu jest takich, którzy rzekomo kibicują Legii. Nie rozumieją, że jesteśmy europejczykami pełną gębą nie od wczoraj, że oglądają nas ludzie z różnych sfer, że potrafimy poprowadzić świetny doping bez uchlewania się, ćpania, wyzywania swoich, wszczynania bójek czy zachowań rasistowskich. Mistrzowi nie przystoi zachowywać się jak małomiasteczkowemu bandycie, który za nic ma barwy klubowe. Dziwie się tym ludzią. Mówią, że mają Legię w sercu, ale chyba tylko na tatuażach, przykrytych wierzchnią warstwą ubrań. Szkoda mi ich, bo uważają się za kibiców a są szkodnikami, pseudokibicami, przez których Legia Warszawa cierpi.

Rok 2014 powinien kojarzyć mi się z wieloma sukcesami. Jednak nie wszystko jest dla mnie takie piękne. Zrozumiałbym gdyby nie było sukcesów, ale były! Mam jednak nadzieję, że to ewoluuje i coraz więcej osób zrozumie, że nie jesteśmy zaściankowym klubem, który myśli, że ma swoje prawa i wszystko mu wolno.

Jeśli chodzi o wyniki sportowe to tutaj wygląda wszystko prawie pięknie. Pierwsze miejsce w grupie L w grupowych rozgrywkach Ligi Europy to dla mnie poza Mistrzem Polski największe osiągnięcie Legii Warszawa w 2014 :

Tabela L ligi europy 2014

Nikt chyba się nie spodziewał, że wyjdziemy z grupy L na pierwszym miejscu. Grupa L jak Legia! Ponoć mieliśmy szanse na walkę z tymi zespołami. Wyszło, że z sześciu meczy tylko jeden przegraliśmy! Z Lokeren, z którym mieliśmy największe szanse wygrać. To był taki mecz i przeciwnik, jak w Szczecinie z Pogonią, czy z Górnikiem Łęczna. Zespoły do ogrania, ale piłkarze niestety nie podeszli do tych spotkań jak należy. Zlekceważyli przeciwników. Niby nic się nie stało, ale punkty, oraz pieniądze w Lidze Europy, stracone. Trzeba jednak pamiętać, że Trabzonspor, czy Metalist to zespoły znacznie wyżej rozstawione od Legii, nawet o 50 miejsc w rankingu. Z większym doświadczeniem w grze na boiskach europejskich i przede wszystkim o wiele bogatsze.

Legia mocno awansowała w rankingu klubowym UEFA w 2014. Swoja przygodę w Europie zaczęła ze 124 miejsca o czym wspominałem w Legia w Lidze Mistrzów czyli pierwszy mecz z Saint Patrick’s Athletic FC. Teraz jest na 78 miejscu, czyli przesunęła się aż o 46 pozycji wyprzedzając naprawdę ciekawe kluby.

Na rodzimym podwórku pierwsze miejsce. Bez dominacji w lidze. Straciliśmy sporo punktów w tej części sezonu. Co prawda pierwsze mecze nie pozwalały mi być optymistą, lecz niektórzy silnie wierzyli, że na koniec będzie wyglądało to dobrze. Wtedy ważniejsze były inne mecze. Kończąc jednak 2014 rok Legia jest na szczęście liderem w tabeli:

Tabela Ekstraklasy 2014 rok

grafika wykonana przez MojaLegia.pl na podstawie tabeli z ekstraklasa.org

Ma najwięcej wygranych spotkań, najwięcej strzelonych goli i mam nadzieję, że do końca sezonu Legia utrzyma formę i obroni tytuł Mistrza Polski.

Chciałbym wierzyć, że Legia może zdobyć potrójną koronę oraz zajść daleko w Lidze Europejskiej. Niestety przychodzą takie mecze jak w Szczecinie gdzie przegrywamy mecz na własną prośbę. Może to kubeł zimnej wody dla piłkarzy, może przytrafia się słaba forma, a może to trener mnie naciska na zawodników. Nie wiem. Wygląda to czasem bardzo słabo, jak nie Legia, która kontroluje grę, brnie do przodu i zbiera punkty nawet z najsilniejszymi zespołami.

Jest sporo czasu na odpoczynek i walkę w 2015 roku. Mamy przecież Ekstraklasę, którą Legioniści w końcu mogliby zdominować. Mamy jakże ważne rozgrywki w Pucharze Polski, które mogłyby nam w końcu dać upragnioną potrójna koronę. Oraz mamy przed sobą dwumecz z AFC Ajax, który jest na 26 pozycji w rankingu UEFA. Zatem rok 2015 będzie podobny do 2014 roku, walka na trzech frontach!

L jak Legia Warszawa

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

Dodaj komentarz