Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Legia Mistrzów, czyli upragniona faza grupowa!
formats

Legia Mistrzów, czyli upragniona faza grupowa!

Published on 30 sierpnia 2016

Stało się! Jesteśmy w Lidze Mistrzów! Piękna sprawa, warto było urwać się z urlopu i przyjechać na mecz Legia Warszawa – Dundalk F.C. Mecz sam nie był najwyższych lotów, liczył się awans i to się udało. Wiele osób narzeka na styl, na cały mecz, na wynik. Kurcze, graliśmy z Mistrzem Irlandii, w dwumeczu było 3:1 dla Legii Warszawa! Legia dostała się do fazy grupowej Ligi Mistrzów nie przez przypadek i wyłącznie przez łatwe losowanie.

MojaLegia-na-meczu-Legia-DundlakW pierwszym spotkaniu na wyjeździe wygraliśmy 0:2 po bramkach Nikolića i Pirjovića. Piękny wynik, należało go obronić w Warszawie i tak też się stało. Remis 1:1 na Łazienkowskiej po strzale Michała Kucharczyka uszczęśliwił kibiców i dał ostatecznie 3:1. Źle? Bardzo dobrze! Wręcz super! Który zespół z Ekstraklasy, prócz Legii Warszawa, może pochwalić się regularną grą w Lidze Europy? Ano właśnie… nie ma takiego.

Od kilku lat Legioniści walczą na podwórku europejskim i zdobywają punkty. Rozstawienie w czwartej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów nie było znikąd! Jeśli ktoś narzeka na Legię Warszawa niech ogląda siatkę, czy ręczną, albo kolarstwo. Nasza liga nie jest na światowym poziomie i każdy to wie, wiec dla polskiego zespołu to olbrzymi sukces! Tak wyglądają wszystkie zespoły Ekstraklasowe w Rankingu UEFA na koniec sierpnia 2016:

Ranking-UEFA-klubów-polskich-08-2016

Legia na przestrzeni 4 lat awansowała z ponad dwusetnego miejsca w rankingu na 84. To jest również sukces. Własnie dlatego jesteśmy rozstawieni. Każdy remis, każdy punkt zarówno w Lidze Europejskiej, jak i w eliminacjach do Ligi Mistrzów jest, był i będzie ważny nie tylko dla Legii ale dla rodzimej piłki nożnej.

Jesteśmy po losowaniu i wiemy, że Legia znalazła się w Grupie F. Przygotowałem grafikę na podstawie rankingu UEFA pokazującą jak w poszczególnych latach punktowały wszystkie zespoły, które są w grupie F:

Punkty-w-Rankingu-UEFA-grupa-F-2016-Legia-Warszawa

Wygląda na to, że możemy wyłącznie popracować nad remisami ze Sportingiem Lizbona. Reszta spotkań będzie wyłącznie utrzymaniem jak najniższego wyniku bramkowego. Trzecie miejsce w grupie? To jest marzenie i byłby to olbrzymi sukces. Dobrze byłoby coś strzelić, ale nie będzie łatwo. Formacje obronne zespołów z Grupy F to inna przeszkoda do pokonania. Nie widzę tutaj samotnego Nikolića, który ma dostawać piłki od Langila, Kucharczyka, czy Guilherme. Wydaje mi się, że opcja Pirjović i Nikolić to jedyne rozwiązanie. Chyba, że Pazdan, Lewczuk coś wygłówkują z rzutu rożnego, albo Bereś ładnie zgra na pole. To się jednak jeszcze nie zdarzyło ani w Ekstraklasie ani w eliminacjach. Nie ma jednak co murować bramki i nastawiać się wyłącznie na defensywę, samotny napastnik nie da sobie rady na tym poziomie. Jak będzie? To się okaże. Legia to zespół do bicia przez Real i Borussię, to oczywiste. Fajnie będzie jednak obejrzeć zespoły grające regularnie w Lidze Mistrzów u siebie na stadionie. Jak to znajomy powiedział: Mam inaczej niż ty, ty masz Ligę Mistrzów w TV!”

Przed losowaniem stawiałem na trochę inne zespoły:

Bayern Monachium (Niemcy) 163.035 
Arsenal (Anglia) 105.256 
Dinamo Kijów (Ukraina) 65.976
Ale konfiguracja grupy F również bardzo mi się podoba. Hiszpanie, Niemcy i Portugalczycy. Każdy zespół prezentuje inny futbol, są inne gwiazdy z różnych miast. Będzie się działo zarówno w Warszawie jak i na wyjazdach! Warto być kibicem Legii Warszawa i chodzić na mecze. Okazuje się, że najlepiej mieć karnet, który nie dość, że daje tańsze bilety, to jeszcze w przypadku zakupu biletów na Ligę Mistrzów, Puchar Polski, wyjazdy, uprawnia do zakupu biletów w przedsprzedaży, czy umożliwia w ogóle zakup biletów. Niedzielni kibice mogą zatem pocieszyć się ekranem telewizora i dziękować Legii Warszawa za te chwile, które nadejdą, których od ponad dwudziestu lat w Polsce nie było…
Grupa-F-Liga-Mistrzów-20161
 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

Dodaj komentarz