Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Legła Warszawa czyli powrót do szarej rzeczywistości po zimie
formats

Legła Warszawa czyli powrót do szarej rzeczywistości po zimie

Published on 17 lutego 2015

60 dni bez prawdziwego meczu Legii Warszawa. Tyle czasu trwała przerwa zimowa. Spokój, cisza, ładowanie akumulatorów, regeneracja cierpliwości. Odpoczynek od meczów ligowych, pucharowych i europejskich. Piękna sprawa. Już trochę zacząłem tęsknić za meczami, spotkaniami ze znajomymi, piłką nożną i pięknymi brameczkami.

Ostatni mecz przed przerwą zimową, był na wyjeździe. Porażka Legionistów z Górnikiem Łęczna 1:3. Totalna wpadka, beznadzieja i wstyd. Górnik Łęczna przed orżnięciem Legionistów na dwadzieścia dwa mecze wygrał tylko pięć spotkań! Dzięki ograniu Legii awansował z końca tabeli, czternastego miejsca, na dziesiąte. Legia zamiast piąć się do góry, łapać punkty ze słabeuszami w Ekstraklasie, pozwala sobie na potknięcia, które bardzo dużo ją potem kosztują. Ile jeszcze razy będziemy widzieli taką kopaninę, bezradność w ataku i obronie? Kiedy piłkarze zrozumieją, że nie są Barceloną i nikt się ich nie boi, a wręcz przyjeżdża na Łazienkowską, po to by zwyciężyć z Mistrzami Polski?

Jeśli Legia Warszawa mianuje się profesjonalnym klubem, to niech zatem podchodzi profesjonalnie do każdego przeciwnika. Udawanie, że skupiamy się na najbliższym meczu jest śmieszne i nieprawdziwe. Wszyscy trzęsą portkami przed Ajaxem Amsterdamem i nie w głowie im jakieś meczyki w Ekstraklasie. Nie wierzę, że mecz z Jagiellonią był dla Henninga Berga ważnym spotkaniem. Teraz po kolejnej tak wysokiej porażce, trener Berg powinien wyciągnąć wnioski i zastanowić się, czy jest sens spinać się na Ajax? Po remisie 1:1 ze Śląskiem Wrocław w spotkaniu Pucharu Polski, gdzie wystawiony był przybliżony skład na Ajax śmiem wątpić, czy w ogóle Legia powinna marzyć o remisie. Niby taki słaby Ajax, porażki u siebie w lidze a okazuje się, że Legia jest jeszcze słabsza niż to się mogło wydawać.

Wszystkie opinie na temat wielkiej drużyny, dwóch mocnych jedenastek, świetnych transferów, wzmocnień, genialnego planu, taktyki, szkoleń padły. Stały się mitami. Boisko zweryfikowało napinane muskuły Legii Warszawa. Okazuje się, że Legia nie potrafi oddać strzałów na bramkę, w ogóle nie dochodzi do pola karnego przeciwnika. Zostaje skopana już w środku boiska, robi błędy, podaje przeciwnikowi piłkę, który strzela proste bramki, gubi się na boisku. Gdzie ten Mistrz Polski? Gdzie te miesiące przygotowań? O co chodzi?

Legia może w tym roku zdobyć potrójną koronę i zabłysnąć w Lidze Europy. Może jednak wszystko stracić. Na razie Legła Warszawa.

Legła Warszawa mecz Legia Jagiellonia 1:3

fot: Mishka Legionisci.com

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

2 komentarze

  1. edonista

    było źle to się jeździło, a jak jest dobrze to nie ma o czym pisać ?

Dodaj komentarz