Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Maciej Skorża – dziękujemy!
formats

Maciej Skorża – dziękujemy!

Published on 5 maja 2012

Po tragedii, blamażu, utracie mistrzostwa czyli meczu z Lechią Gdańsk, pojawia się co raz więcej głosów, że Skorża musi odejść. My kibice, którzy zawsze byliśmy dla niego wsparciem, w równie ciężkich chwilach przez jakie przechodziliśmy razem w poprzednim sezonie, my kibice, którzy nosili go na rękach po wygranych meczach ze Spartakiem i Rapidem, teraz chcemy, żeby odszedł, żeby wziął w pełni odpowiedzialność za to co się stało. Słusznie?

Skorża miał zostać w Legii tylko w przypadku zdobycia mistrzostwa. Tylko to się liczyło, zarówno dla nas jak i dla działaczy, między innymi w osobie Mariusza Waltera. Tymczasem, na kilka kolejek przed końcem obecnego sezonu, został podpisany nowy kontrakt ze Skorżą. Kontrakt nie był uzgodniony z de facto właścicielem Legii, który (z doniesień prasowych) był mocno zdenerwowany tym wydarzeniem. Zapewne znowu rozeszło się o kase, bo przecież nie o kobietę. Nikt chyba nie pomyślał, że Legia może jednak nie zdobyć mistrzostwa i ewentualnie zwolnienie trenera mogło by wiele Legię kosztować. Kilkanaście dni później, Walter ogłosił rezygnacje z bycia przewodniczącym Rady Nadzorczej Legii Warszawa. Moim zdaniem zrozumiał jedną rzecz, że w prowadzenie klubu piłkarskiego w Polsce nie przyniesie oczekiwanych zysków. Nie można sprzedawać podstawowych piłkarzy, bo grozi to załamaniem formy zespołu. Nie można polegać tylko i wyłącznie na młodych piłkarzach z akademii, bo są za bardzo chimeryczni w swojej grze. Nie można zatrudniać tylko doświadczonych, lecz wypalonych piłkarzy bo nie gwarantują poziomu jaki się od nich wszyscy oczekują. Legia, choć medialnie i sportowo odniosła swego rodzaju sukces, to nawet po sprzedaży kluczowych piłkarzy za niezłe pieniądze nie była w stanie spłacać swoich długów (właśnie względem Waltera) przy równoczesnym wygraniu zawodów na krajowym podwórku. Dalsze inwestowanie rozumiane przez wyrzucanie pieniędzy w błoto, okazało się ponad kieszeń Waltera i to już chyba nie jest plotką, że Legia jest na sprzedaż. ITI robi patataj, ku uciesze większości kibiców. ITI poniosło porażkę nie tylko w walce z kibicami, ale przede wszystkim w walce z polską rzeczywistością.

Każdy Legionista przeżywa porażkę Legii na swój sposób, jednak serca każdego z nich bolą podobnie. Ten mecz nie był może ciosem jaki zadał niegdyś Widzew, ale cios ten był równie bolesny. Skorża miał swoje pięć minut. Szczęście dopisało mu w Europie, lecz tego samego szczęścia zabrakło mu w polskiej lidze. Osiągnął coś czego dawno nie udało się osiągnąć w Legii poprzednim trenerom i kibice, którzy mogli pojechać do Turcji, Moskwy, Eindhoven, Bukaresztu i Lizbony nigdy mu tego nie zapomną. Jednak w lidze, Skorża jest jednym z najgorszych trenerów od 2003 r. czyli od momentu kiedy w Legii jest Grupa ITI (gorszy Białas i Zieliński). Można powiedzieć, że Skorża jest ofiarą sposobu zarządzania klubem przez ITI, w szczególności ofiarą polityki transferowej klubu. Już prawie dwa lata temu, podczas truskawkowej kampanii to przecież Skorża miał wpływ na to jacy piłkarze rozpoczną nową erę w Legii. Była do wydania spora kasa, która wylądowała w wspomnianym powyżej błocie. Ogórki pokroju Manu, Cabrala i Mezengi opuściły Legię, a kasa jak szybko przyszła tak szybko poszła. Szczęśliwy zbieg okoliczności pozwolił zatrudnić Ljubo i Żewłakowa, lecz nie wystarczyło to by spełnić postawione cele i oczekiwania, także dlatego, że Maciej pozwolił na odejście m.in. Rybusa rozgrywającego najlepszy sezon w karierze. Styl gry wpajany przez trenera, a realizowany przez piłkarzy nie sprawdzał się również w obecnym sezonie. Legia wygrywała nie dlatego, że stwarzała sobie sytuacje prowadząc ataki pozycyjne. Legia wygrywała po golach z kontr, Legia wykorzystywała kardynalne błędy swoich przeciwników. Strzelone gole nie wynikały więc z pięknej gry, ze stylu narzucanego przez trenera. Gole wynikały po prostu z tragicznego poziomu naszej Ligii. Do czasu kiedy Ljuboja jeszcze zaskakiwał i grał z Rado z zamkniętymi oczami, do czasu kiedy miał kto w Legii asystować, łapać kartki i łatać dziury w obronie, to wszystko wyglądało w miarę przyzwoicie. Przebłyski znakomitej gry skończyły się wraz z zakończeniem przygody w pucharach. Od tamtej pory, wraz z wzrostem temperatury powietrza, im bardziej zbliżaliśmy się do upragnionego majowego mistrzostwa ciągle przecież będąc tym, który rozdaje karty, tym gorzej to wszystko wyglądało. Wystarczyło wygrać tylko dwa ostatnie mecze! Za zmarnowanie tej szansy, ktoś powinien ponieść odpowiedzialność. Walter popełnił błędy w zarządzaniu klubem i odszedł. Skorża popełnił błędy w prowadzeniu zespołu i powinien mieć na tyle honoru by odejść, nie tylko dlatego, że Legia straciła mistrzostwo będące na wyciągnięcie ręki, ale dlatego że Legia straciła swój styl i z tym trenerem go nie odzyska.

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

5 komentarzy

  1. Darek

    pięknie piszesz kolego ale powiedzmy szczerze – Wasze grajki, bo nie jestem Legii ale mam szacunek do klubu, lubią się bawić. Dostają mega pieniądze i lubią się wozić po mieście i nie tylko. I tak każdemu włącza się syndrom Warsaw by night. Proste. Pieniądze rozpuściły piłkarzy jak dziadowski bicz. Kopacze mają autka którymi podjeżdżają na legie, mają swoje nażelowane irokeziki za 300zł jeden itp. itp. Dlatego smutno czyta się wszelkie uwagi i dywagacje obojętnie na temat jakiego trenera bo Waszym jak i każdym innym w Polsce skórokopom przydał by się na trenera Feliks Dzierżyński. Zaraz by grali.

    • graw

      kurna jak bym był takim ljubiją i zarabiał tyle i przedłużał kontrakt to też bym to zlewał … a następny sezon pewnie będzie się opierdzielał, humory go będą trawić i pewnie będzie rozwalał całą atmosferę

      • Darek

        za to pozuje jak aktor. Dokładnie wie kiedy patrzy na niego kamera i robi taką nabożną minę srającego bobra – swoistą mieszaninę Iwana groźnego i i Maćka z Klanu. I tak to jakoś leci. Kasa misiu kasa

Dodaj komentarz