Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Mistrzowska Feta Legii Warszawa na Starówce 2014
formats

Mistrzowska Feta Legii Warszawa na Starówce 2014

Published on 25 maja 2014

Miało być pięknie i słodko. Niepokonane Miasto, niepokonany klub. Legia Warszawa Mistrz Polski w sezonie 2013/14. Podobno prezes Bogusław Leśnodorski był zły, że Legia nie wygrała tego na boisku. Piłkarze też mówili, że mają niesmak. Też chcieliby to udowodnić na boisku. Niestety w meczu z Ruchem Chorzów nie pokazali nic ciekawego prócz niemocy strzeleckiej. Brak pomysłu, dogrania ze skrzydeł bardzo przewidywalne, niecelne, sporo strat. Nikomu nie chciał się biegać. Może to przez tą dziwną porę? 15:30 to jakaś obiadowa pora. Upał niemiłosierny, słońce spychało graczy w strefę cienia na boisku.

Jak to ktoś ładnie powiedział. Żeby Legioniści powiedzieli po meczu, że strzelili sobie w Enklawie po szampanie zeszłej nocy. Jakby mówili, że już im to zwisa to można by wybaczyć. Słaba gra może była efektem rozluźnienia się, które nastąpiło po remisie Lecha Poznań. Niespodziewany remis w Poznaniu zapewnił Legii Warszawa Mistrzostwo. Możemy sobie gdybać. Wymyślać. Jednak było słabo. Oprawa Mistrz Legia Warszawa mistrz polski blog 2014Miała być kropka nad „i”…

… A było to raczej „Przeżyj to sam, Legia Mistrza Polski ma…”

Chciałem by Legioniści złoili dupska Ruchowni. Może za dużo chciałem. Było gorąco, słonecznie, nudnawo. Potem nie myślałem by przejść się na piechotę na Starówkę. O nie! Leniwiec wszedł we mnie olbrzymi. W garażu mieliśmy niespodziankę za wycieraczką. Każdy kto przyjechał samochodem na Łazienkowską otrzymał małą flagę do powieszenia na szybę samochodową. Fajnie to wyglądało. Sznur samochodów z flagami wyruszał z czeluści garażu i rozpełzł się po Warszawie.

Nie poszliśmy z tłumem. Pojechaliśmy na kawę, która odświeżyła umysł i pozwoliła spędzić czas w klimatyzowanym miejscu. Po chwilowym odpoczynku mieliśmy to na co czekaliśmy. Ludzie napływali Traktem Królewskim. Śpiewali, cieszyli się, pili, jarali race, machali barwami.

Staruch jechał na pikapie z głośnikami i zagrzewał na czele kolumny swoich braci. Ludzi napływało robiło się coraz gęściej, coraz więcej petard hukowych, jakieś fajerwerki poleciały w niebo, ale i w tłum. Poszły race:

Feta-na-Starówce-Legii-Warszawa-2014

Jak trochę się uspokoiło można było podziwiać zręczność kolesia, który tego dnia zasłużył na fotkę. Nie lada wyczyn, wejście na latarnię obserwowało wielu kibiców tego dnia:

Mistrzowska-Feta-Na-Starówce-Legia-Warszawa-2014-gość-na-latarnii

Latarnie to bardzo fajne punkty widokowe, można z nich obserwować wszystko co się wokół dzieje, ale również można spalić barwy wrogiego zespołu, który przecież w Warszawie nie istnieje. Szalik Polonii Warszawa zatem został zjarany na latarni:

palenie-barw-Polonii-Warszawa-na-fecie-mistrzowskiej-Legii-Warszawa-2014

No i oczywiście było to na co wszyscy czekaliśmy. Autobus Legionistów, który wyłonił się z zamglonej i przydymionej strefy pełnej rac i okrzyków. Mieliśmy szczęście, że akurat koło nas na dłużej zatrzymał się:

Było fajnie. Krótko i przyjemnie. Czekam na kolejnego Mistrza Polski. W końcu Legioniści dołączyli do Ekstraklasy. Czyli do trzech zespołów, które mogą poszczycić się jedną złotą gwiazdką nad swoim herbem. Oczywiście mowa tu o Ruchu Chorzów z czternastoma Mistrzami Polski, Górniku Zabrze z tą samą liczbą mistrzowskich, oraz z Wisłą, która trzynaście razy była Mistrzem Polski. Czekam na dominację na rodzimym podwórku. Na Europę przyjdzie jeszcze czas.

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

2 komentarze

  1. karolek

    No jeszcze jedna feta przed nami:)

Dodaj komentarz