Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Nacho Novo – prawie jak Manu
formats

Nacho Novo – prawie jak Manu

Published on 12 kwietnia 2012

Stało się. Wyśmiewany niczym stary dobry boiskowy generator wiatru Manu, Naczo Novo zagrał wczoraj bardzo dobre spotkanie.  Śmiem twierdzić, że zagrał najlepiej ze wszystkich Legionistów co udokumentował strzelając pierwszą bramkę dla naszego zespołu i w meczu i w ogóle.

Miło było patrzeć jak gra, jak porusza się po boisku, jak drybluje. Od wczoraj polski naród zachwyca się piętką Lewego. Ok, to przecież zrozumiałe. Ja zachwycam się natomiast piętką, nie Ljubo, nie Rado, a właśnie kochanego Naczosika.

Oczywiście Naczos ma jeszcze wiele do poprawy, zwłaszcza przyjęcia piłki (nawet wczoraj zdarzyło mu się przyjąć piłkę na 45 metrów) i nieprzemyślane zachowania gdy brakuje mu sił (rzucił się na piłke łapiąc ją jak Antolović za najlepszych czasów).

To wszystko nieważne. Ważne jest, że przyszła mu forma zwłaszcza w kontekście:
a) kontuzji Michała Kucharczyka, który został zniesiony z boiska na noszach.
b) zbliżających się meczy o mistrzostwo i puchar, których w ciągu najbliższych 3 tygodni będzie 7 (wliczając mecz z Sevillą C).

Naczo, fajnie że w końcu coś zagrałeś, strzeliłeś brame i nie jesteś już prawiczkiem. Fajnie, że pocałowałeś eLkę, fajnie, że pokazałeś wała niedowiarkom. Trzymam kciuki żebyś utrzymał floł do końca sezonu, a potem przeniósł się gdzieś do Chin (np. tam gdzie gra Manu) lub nawet zakończył karierę. Sorry, ale na Ligę Mistrzów to troszke jesteś za stary (i za słaby).

Bramkę Nacho Novo można obejrzeć poniżej:

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

Dodaj komentarz