Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Nemanja Nikolić i tłumy na Łazienkowskiej
formats

Nemanja Nikolić i tłumy na Łazienkowskiej

Published on 30 marca 2016

Do niedawna sporo osób uważało, że trzeba sprowadzić na Łazienkowską znane nazwisko, gwiazdę wielkiego formatu, która przyciągnie tłumy na trybuny, zaciekawi media. Taka persona byłaby gwarancją, że stadion wypełni się, przeciwnicy będą czuli respekt a zespół będzie uczył się od niej i grał dla niej. Z naszymi polskimi realami, jakością i poziomem piłki nożnej, infrastrukturą, opinią o kibicach i o Polsce trudno byłoby sprowadzić kogoś, kto mógłby sprostać takim oczekiwaniom. Cena byłaby zawrotna, a gwiazda mocno zdesperowana i pewnie mocno podstarzała, ale każdy ma jakieś marzenia.

Okazuje się, że nie musi być to nazwisko z pierwszych stron gazet, może być to dla większości nieznana osoba, której My kibice możemy się nauczyć i pamiętać na długie lata. Przed sezonem mówiło się sporo o transferach, o potrzebach, jak również o tym, że jest to najważniejsza wiosna w historii Legii Warszawa. Wydawałoby się, że „Zarząd Legii” musi zrobić coś ekstra, że ma pieniądze, więc trzeba kupić jakiegoś Andrea Pirlo, czy Claudio Pizarro, albo Franka Lamparda by to wszystko się udało. Stulecie Legii Warszawa musi być huczne, musi odbyć się z pompą no i musi być Mistrz Polski. Ruchy po stronie Legii Warszawa były, przed sezonem 2015/16 jak i w przerwie zimowej. Co prawda nie przyszedł do nas żaden Carlos Tevez ani Franck Ribéry ale zespół się zmienił. Mocno się zmienił.

Jak wiadomo został zakontraktowany gość, o którym większość Polaków w ogóle nie słyszała. Nemanja Nikolić. Zawodnik, który zdobył dwa mistrzostwa Węgier z zespołem Videoton FC i wyceniany był na ok. 1 mil. € oraz był królem strzelców. Niby nic wielkiego taki dwudziestoośmiolatek, który jest za słaby na lepsze ligi i coś tam strzela. Strzela, strzelał i będzie strzelał. Jestem pod wrażeniem i wiem, że każda piłka która do niego trafi to okazja do strzelenia gola.

Nemanja-Nikolić-kalashnikov

fot. Wojciech Dworzyński – Legia.com.pl

Jak to zauważył Wiśnia z Legionisci.com w artykułach „Nikolić pobił rekord Svitlicy” oraz „Pogoń ostatnim skalpem dla Nikolicia„: Liga się jeszcze nie skończyła, a chłopak ma już 25 bramek na swoim koncie. To stawia to Pana Nikolića na pierwszym miejscu wśród najlepszych strzelców Legii w historii. Pozostała również Pogoń Szczecin by zaliczyć wszystkie zespoły w Ekstraklasie, którym Nemanja strzelił.

Napastnik Legii Warszawa jest niesamowity i to co robi na boiskach Ekstraklasy jest wielkim osiągnięciem. Pewnie nie wszyscy będą przychodzić właśnie dla tego zawodnika na Łazienkowską, bo nie jest to dla wielu znane nazwisko. Mimo to powinni, bo to historyczny moment.

Kibiców na stadionie jest coraz więcej. Byli i są tacy, co biegali na każdy mecz na Łazienkowskiej i tworzyli wspaniałą atmosferę w każdym meczu. To prawdziwi bywalcy, Legioniści pełną gębą. Ten rodzaj kibiców stara się być zawsze na stadionie. Często jest tak, że zna się sporo osób z widzenia, tyle się przecież chodzi na mecze. Każdy z nich ma w sercu Legię Warszawa. Byli i są również kibice odświętni, którzy przychodzą na stadion jak Legia gości jakiś znany klub. Niby się interesują Legią, możliwe, że w kapciach przed telewizorem jakieś spotkanie obejrzą a już na pewno coś poczytają i sprawdzą skrót meczu jak był wygrany. Byli i są również i tacy, którzy przez cały sezon nie zawitali na Łazienkowską. Oczywiście z różnych względów. Ostatnio Legia była cały czas w czubie tabeli Ekstraklasy, ale nie na pierwszym. Przegrywała w głupi sposób spotkania, więc czemu chodzić na Legię?

Wszystko to się zmieniło. Legia Warszawa jest na pierwszym miejscu, mamy Lidera! Sezon podstawowy się kończy! Legia ograła Lecha Poznań na swoim podwórku, jakby to było ważne ogranie jakiś ogórków z piątego miejsca w tabeli. Ostatni mecz przed podziałem punktów i mecz z Lechią Gdańsk. Gdyby to była pierwsza czy piąta kolejka, kibiców byłoby pewnie z 18 tyś bo kto by przyszedł na Lechię? Kiedy piszę ten tekst są dwa dni przed spotkaniem Legia – Lechia. Biletów na spotkanie jest 27 sztuk nie licząc oczywiście biletów Silver i Gold na które nie każdy sobie może pozwolić.

Legia-Lechia-2016-bilety

Nie pamiętam by coś podobnego się działo. Magia stulecia Legii Warszawa, pierwszego miejsca w tabeli, zbliżającego się końca rozgrywek, które prowadzą do Mistrza Polski, może i magia Nejmana Nikolića, ale i całego zespołu, zawodników, którzy w nim grają, wszystko to sprawia, że stadion zapełnia się. Włodarze klubu zacierają ręce, my kibice w końcu doczekamy się pełnego stadionu. Dział marketingu podkręca śrubę:

Robimy-swoje-do-końca-pakiety-na-rundę-finałową

Przekazując w mailach i na stronie głównej Legia.com informację o pakietach na Rundę Finałową, a pakiety schodzą jak ciepłe bułeczki. Koniec sezonu może być zatem gorący, bilety mogą się wysprzedawać na pniu i warto będzie zakupić taki pakiet, by mieć miejsce na ostatni mecz Legii Warszawa, w którym na pewno będzie gorąco.

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

Dodaj komentarz