Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Nerwowy finisz
formats

Nerwowy finisz

Published on 4 września 2012

Mało brakowało, a w końcówce wczorajszego meczu pękła by guma i dopiero była by wpadka. Na szczęście Michał Żyro oraz Dominik Furman w samej końcówce meczu wyciągnęli co trzeba (czyli swoje największe atuty), pokazali zimne głowy i mogliśmy iść spokojnie spać, choć i tak zaśnięciem nie było łatwo.

Miażdżąca przewaga Legii nad Podbeskidziem nijak nie przekładała się na wynik spotkania. 50% skuteczność strzałów drużyny z Bielska Białej przy 9% skuteczności Legii to jedyna statystyka, w której goście mieli przewagę. 75% posiadanie piłki Legii w całym meczu mówi bowiem samo za siebie.

Można więc postawić tezę, że Legia zagrała jeden z najlepszych meczy w tym roku, tylko mieliśmy wielkiego pecha. Ilość stwarzanych sytuacji, dośrodkowań, strzałów wbrew pozorom nie powodowała, że przyjemnie oglądało się to spotkanie. Wręcz przeciwnie, w raz z upływem czasu narastała frustracja kibiców, zwłaszcza, że od 12 minuty przegrywaliśmy 0:1.

Skrót tego spotkania możecie zobaczyć tu:

Frustracja kibiców nie dotyczyła jedynie zachowania piłkarzy na boisku. Wojewoda (dla przypomnienia przedstawiciel Premiera Rządu RP w województwie) tuż przed rozpoczęciem spotkania zorganizował konferencję prasową, na której poinformował, że jeżeli dojdzie do określonych zachowań wśród kibiców zgromadzonych na trybunie północnej, to zamknie ją do końca rundy jesiennej. W związku z powyższym, w ramach protestu nie był prowadzony doping. Czy to słuszne zachowanie kibiców Legii? Moim zdaniem nie, bo właśnie o to chodziło wojewodzie, o grzeczne oglądanie meczu i ciche pierdzenie w krzesełka.

Działania naszej władzy to totalna bzdura. Fakt, że sam chodzę na tą trybunę również nie ma żadnego znaczenia odnośnie moich poglądów dotyczących działania naszej POpapranej władzy wykonawczej. Nie zrobią w Polsce drugiej Anglii czy tam Irlandii pod żadnym względem, ani ekonomicznym ani kibicowskim. Może chcieliby lecz to jest po prostu niemożliwe.

Rozwiązaniem konfliktu na linii polska władza – kibice jest ustanowienie prawa legalizującego pirotechnikę na stadionach. Jak już wspomniałem, niemożliwym jest wyplewienie takich zachowań wśród ultrasów, dla których jest to nieodzowna cześć widowiska piłkarskiego, co więcej dla nich jest to sens życia, istnienia ich pasji. Jeżeli obecne prawo tego zabrania pod pretekstem zagrożenia życia i zdrowia ludzi zgromadzonych na stadionie, to należy dojść do takiego rozwiązania sprawy aby był wilk syty i owca cała. Nie będzie wtedy zasłaniania twarzy, wykorzystywania sektórówek do utrudnienia identyfikacji. Odpalanie pirotechniki w określonych, zabezpieczonych miejscach na stadionie rozwiązało by cały temat, jednak nie ma w ogóle chęci by podjąć jakiekolwiek działania ku poprawie sytuacji. Jest tylko co raz gorzej, bo władza uderza nie tylko w te osoby które odpalają pirotechnikę i de facto łamią prawo, ale także uderza w niczego winne osoby, które chodzą na Żyletę dlatego, gdyż bilety na ta trybunę są po prostu najtańsze, a atmosfera na niej najlepsza w całej Polsce.

Kolejnym meczem na Łazienkowskiej będą pseudo Derby. Coś czuje, że będzie niezły dym w trakcie i po meczu, a nasz wojewoda nie będzie już ostrzegał tylko zamknie naszą trybunę pokazując nam nie tylko swoją ignorancję i głupotę ale również to na kogo NIE MOŻEMY głosować w najbliższych wyborach.

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

Jeden Odpowiedź

  1. Ali

    to już koniec mojej współpracy z MojaLegia.pl… dziękuje wszystkim, którzy poświęcali choć chwile czasu by czytać moje teksty i lajkowali fan page pomimo tego, że nie interesowali się Legią, a co dopiero piłką nożną. Jeszcze raz dzięki za wsparcie.

Dodaj komentarz