Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Nowy rok nowa Legia, stare oczekiwania
formats

Nowy rok nowa Legia, stare oczekiwania

Published on 8 lutego 2018

Rok 2017 był bardzo emocjonujący dla kibiców Legii Warszawa. Ale nie wspominam go najlepiej. Zmieniło się wszystko, właściciel, trener, sztab szkoleniowy, piłkarze. Zmieniło się również nastawienie kibiców, którzy na początku 2017 roku wierzyli, że klub Legia powtórzy sukces. Styczeń 2018 to początek przemiany, której wizjonerem jest za równo trener jak i właściciel. Przyszli nowy zawodnicy, którzy całkowicie przeobrażają zespół Legii Warszawa:

Eduardo da Silva (wolny zawodnik) – numer 9 – napastnik

Marko Vesović (HNK Rijeka) – numer 20 – pomocnik

Chris Phillipps (FC Metz) – numer 6 – pomocnik

Mikołaj Kwietniewski (Fulham) – numer 17 – pomocnik

Domagoj Antolić (Dinamo Zagrzeb) – numer 7 – pomocnik

William Remy (HSC Montpellier) – numer 44 – obrońca

Trener ma więc do dyspozycji trzech napastników, Niezgodę, Chukwu i Eduardo. Może w końcu doczekamy się gry Legii z dwoma napastnikami?

Ruchy również są po stronie starych kontraktów. W szeregach Legii nie zobaczymy już:

Thibault Moulin (PAOK Saloniki)

Tomasz Jodłowiec (Piast Gliwice)

Hildeberto Pereira (Northampton Town)

Jakub Czerwiński (Piast Gliwice)

Łukasz Moneta (Zagłębie Lubin)

Guilherme (Benevento Calcio)

Armando Sadiku (UD Levante)

Dominik Nagy (Ferencvarosi TC)

Konrad Jałocha (GKS Tychy)

Jakub Szumski (Raków Częstochowa)

Michał Pazdan miał zagościć w świetnym zagranicznym klubie, ale jakoś nikt go nie zechciał. Szkoda, że kiedy był czas na niego podjął decyzję, dzięki której nie może wyrwać się z Warszawy.

Daniel Chima Chukwu – chłopak nie pograł sobie w Legii, słabo wychodziło mu na boisku ekstraklasy jak i niższych lig. Totalny niewypał transferowy, ale jednak jest w kadrze jako napastnik.

Artur Jędrzejczyk miał spadek formy i chyba nie spodobał się trenerowi Jozakowi tyle wiemy, jak będzie zobaczymy.

Miroslav Radović wrócił. Wszyscy życzą mu dobrze, w tym i ja. Chciałbym by był to świetny powrót, tyle, że zmiany które zaszły w Legii mogą mu na to nie pozwolić. To nie ci zawodnicy, nie ten sztab szkoleniowy, nie ten prezes, nie ta Legia.

Legia zmieniła się bardzo mocno. Sześciu nowych zawodników zakontraktowanych, dziesięciu odeszło, ale do tego jeszcze trzeba doliczyć Łukasza Turzynieckiego nr 25, Mateusza Żyro nr 23, Mateusza Praszelika. Zmiana totalna, przeobrażenie zespołu ogromne. Tego było potrzeba patrząc na grę Legionistów, którzy na dwadzieścia spotkań zagrali dobrze może ze cztery. Są oczywiście na pierwszym miejscu, do którego zbliżyli się jednak po 16 kolejkach, ale jest jeszcze długa droga do tego by wywalczyć tytuł Mistrza Polski. Nowi zawodnicy, nowa taktyka, stare oczekiwania. My kibice z Łazienkowskiej nie poddamy się. Legia musi walczyć o najwyższe cele w Polsce i przyjmuję, że te zmiany są właśnie po to. Trener Jozak w pełni będzie odpowiadał za Legię, która zaczynać będzie wiosenną batalię

W 2018 roku cele są ambitne. Głównym celem jest obrona tytułu Mistrza Polski i każdy zawodnik o tym wspomina w wywiadzie. Mistrz Polski trzeci raz z rzędu! To byłoby piękne! Po wojnie zdarzyło się to raz Unii Chorzów, Górnikowi Zabrze (nawet 5 lat z rzędu MP), znów Górnik Zabrze (4 lata z rzędu) i raz Wiśle Kraków. W erze Ekstraklasy nikomu nie udało się być Mistrzem Polski trzy lata z rzędu.

Drugim celem jest na pewno Puchar Polski, Legia znalazła się w półfinale i ma ograć w dwumeczu rewelację sezonu, beniaminka Górnik Zabrze by trafić do finału, w którym może napotkać Koronę lub Arkę. Zadanie nie jest łatwe, ale do wykonania.

Druga część sezonu, to będzie niezgrana Legia z nowymi ustawieniami, mająca na papierze świetnych zawodników, którzy nie są młodzi i nie wszyscy w rytmie meczowym. Nowe środowisko, nowa liga, nowe obiekty i kibice oraz sędziowie. Jeśli ktoś myśli, że Legii będzie łatwo to jest w błędzie. By zgrać się i tworzyć solidny zespół nie wystarczy pojechać na 2 tygodnie za granicę. Przeciw Legii będą piłkarze, drużyny, które ograne są na rodzimych boiskach, znają sędziów i wiedzą jak oszukać piłkarzy oraz na co sobie mogą pozwolić, drużyny, które nie zmieniają się co pół sezonu tak mocno.

Zostajemy tylko my, kibice. Patrzymy na transfery i wyczekujemy, chcemy i pragniemy, ale niewiele możemy. Ktoś miał swoją wizję, ktoś podjął decyzję, jaka ona będzie? Zobaczymy, trzymamy kciuki.

Rok 2017 jest już historią.

Legionisci.com jak co roku zrobili ELKI, czyli plebiscyt Legionisty, którego wyniki można sprawdzić tutaj: http://legionisci.com/news/73058_Wyniki_Plebiscytu_eLki_2017.html
Plebiscyt jest trochę tendencyjny, oraz nie zgadzam się z kilkoma punktami, ale jest to na pewno ciekawa forma podsumowania roku. Na pewno zalecałbym by głosowanie odbywało się przynajmniej za pomocą maili potwierdzających, bo wielokrotne oddawanie głosów bez ograniczeń jest słabe.

Fani Legii Warszawa wybrani zostali kolejny rok z rzędu jako najbardziej fanatyczna ekipa dopingująca swoich zawodników. Z jednej strony fajna sprawa, oprawy niektóre były naprawdę wyjątkowe. Bardzo podobała mi się oprawa powstańcza ale nie tylko ona, bo i czas odrobić ligowe zaległości i inne. Z drugiej łamane jest nie tylko prawo, ale czasem przekraczane są granice przyzwoitości. Jeśli ktoś chce obejrzeć jak to wyglądało to tutaj jest link: https://youtu.be/slE9jINyjcM

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

Dodaj komentarz