Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Polska Irlandia, Legioniści i kolejna wpadka
formats

Polska Irlandia, Legioniści i kolejna wpadka

Published on 7 lutego 2013

Tak naprawdę można było by napisać Irlandia Polska. Nie na odwrót.

Wynik 0-2 był prezentem naszych rodaków dla Irlandii. Może za to, że nas tak przyjęli u siebie na wyspach? Może dla tego, że nie graliśmy jak trzeba. Jest nas w Irlandii ponad 300 tysięcy, czyli ok. 6% populacji. Niestety Reprezentacja Polski nie pokazała się ani trochę. Może do 25 minuty było coś ciekawego, biało-czerwoni biegali, podawali, robili zamieszanie. Było trochę fajnych ciekawych akcji. Nic poza tym. Lewandowski kolejny raz nic nie zrobił na boisku, miał jakieś sytuacje. Nie wiem czym się wszyscy podniecają, ale kiedy Robert wraca na polskie podwórko to przyjmuje polski poziom i tak już zostaje. Niewidoczny Błaszczykowski nie pomógł, w ogóle nie biegał, nie miał szarży boiskowej i równie dobrze mógł zagrać Rybus czy nawet Kosecki. Szkoda, że ich nie było, bo zmęczony zawodnik Borussi D. po niedzielnym meczu na ligowym boisku nie nadawał się do tego sparingu. Chyba, że musiał być, bo biedronka nakazała.

22 marca 2013 reprezentacja ma zagrać prawdziwy mecz z Ukrainą i musi to wygrać, by cokolwiek zmienić w grupie H, by pójść do przodu. Kwalifikacje do mistrzostw świata są już grą o złote kalesony. Grą o mega wyjazd. Wg. rankingu FIFA Polska Reprezentacja jest na 56 miejscu trochę słabo, Republika Irlandii na 41, również słabo. Poprzedni mecz z Rumunią 4:1 był spacerkiem. Poniżej aktualna sytuacja w tabeli Grupa H – Mistrzostwa Świata 2014r:

Polska Reprezentacja 2014 MojaLegia Legia

Poprzedni sparing, gdzie nasz młody zawodnik Daniel Łukasik strzelił w 33 minucie czwartą bramkę piętką był jak już wspomniałem tylko spacerkiem. Polskie media zachwycały się drużyną i liczyły na piękny mecz. Niestety widać przepaść. Tutaj nie ma miejsca na dziecinne dośrodkowania, zamieszanie i jakieś tam wybicie piłki piętką w bramkę. Nie ma co się podniecać i opowiadać, że jesteśmy fajni. Zespół z Ukrainy ma niby 44 miejsce FIFA czyli coś na wzór Irlandii, na tle której wypadliśmy słabo. Zespół jakoś nie kleił piłki. Artur Boruc po długim okresie, w którym nie grał, dostał w pierwszej połowie brameczkę. Z całym szacunkiem do niego, bo przecież z Legią w sezonie 01/02 zdobył mistrzostwo i puchar ligi oraz trzy razy z rzędu mistrzostwo z Celtic Glasgow. Oczywiście to nie jego wina bo wyłuskał piękną paradę ale zachowanie Pana Jakuba Wawrzyniaka było gorsze niż uczniaka. Bo jak można nazwać wybicie piłki z bramki i podanie do przeciwnika, który zamienia to na bramkę? No szkoda. Bo po tym Reprezentacja Polski grała tylko gorzej.

Jakub Wawrzyniak grał w sumie ładnie, trochę lepiej niż Pan Łukasik, kiwał, latał od swojego pola karnego do przeciwników, coś podawał, rzucał z autu, chciał jakoś kreować grę. Łukasik niby czysto (znów przypominają się zachwyty komentatorów) ale co z tego. Każda piłka oddawana od razu do kolegi z zespołu. Podania fajne, ale za szybkie.

Myślałem, że jego zmiennikiem będzie były Legionista Ariel Borysiuk, który trzykrotnie zdobywał z Legią Puchar Polski a grający teraz w FC Kaiserslautern. Niestety Ariel siedział na ławce. Trochę szkoda, bo chłopak pewnie na wejściu dostał by efektowną żółtą kartkę i tym samym pokazał by w środku pola, że należy się z Polakami liczyć. Może coś by strzelił spoza pola karnego. Trudno, selekcjoner Waldemar Fornalik wolał wstawić innych graczy.

Sumując mecz i wracając do Legii i Legionistów.

Mecz był fajny do 25-30 minuty. Brak akcji po których mogliśmy zwyciężyć. Nie podołaliśmy fizycznie. Gubiliśmy się w obronie. Za bardzo w drugiej połowie chcieliśmy wygrać stąd ten chaos. Zmiany nie przyniosły nic ciekawego nic ze świeżości. Dostaliśmy w dupę i tyle. Poza incydentem Wawrzyniaka Legioniści zagrali na 4+ nawet Ci na ławce. Daniel Łukasik powinien się cieszyć ze spotkania i niekoniecznie wyjdzie w podstawowym składzie (jeśli w ogóle wyjdzie) w meczu z Ukrainą. Wawrzyniak dał ciała choć widać, że się starał.

Miejmy nadzieje, że Legia nie nabawi się kontuzji w Hiszpanii i dokończy w pełni sił założenie w tym sezonie. Dowiezie zwycięstwo i w końcu da nam Mistrza Polski!. Nie potrzebne są nam urazy i kontuzje zawodników Legii Warszawa. Sparing z Rapidem Bukareszt wyszedł ładnie, ale jakby tam było widać małą niemoc strzelecką. Oby skuteczność wróciła, oby chłopaki trafiali częściej. Oby było ich coraz więcej w Reprezentacji Polski.

Reprezentacja wyglądała jak na poniższym zdjęciu, najpierw poszedł Augustinerbrau – pierwsza połowa, druga liczyliśmy na królewskie wejście. Po meczu na zobojętnienie przyszedł strong.

piwko na Reprezentacji Polski

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

Dodaj komentarz