Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Runda zasadnicza i runda finałowa Legii Warszawa
formats

Runda zasadnicza i runda finałowa Legii Warszawa

Published on 22 maja 2014

Ktoś tam na górze w Ekstraklasie wymyślił bardzo ciekawą formę rozgrywek meczów. Podzielił okres na dwie części. Pisałem o tym w artykule o fazie finałowej Ekstraklasy. Wtedy byłem bardzo ciekawy jak to będzie wyglądało. Teraz już wiem. Wiedzą wszyscy. Oczywiście patrzę z perspektywy Mistrza Polski, który jest na czele tabeli i praktycznie nic nie jest mu w stanie zagrozić. Legia obroni tytuł na nowych zasadach Ekstraklasy. To jeszcze bardziej cieszy. Moim zdaniem to potrójne zwycięstwo. Składa się na to obrona tytułu, wyjście z rundy zasadniczej na pierwszym miejscu i zdobycie Mistrza Polski w rundzie finałowej. No ale w dalszym ciągu nie jestem zadowolony z tego modelu rozgrywek.

Ekstraklasa już zapowiedziała, że runda zasadnicza i finałowa zostanie powtórzona w sezonie 2014/15. Nie mam co narzekać, ale nie podoba mi się dzielenie punktów. To chyba jedyne co mi w tym przeszkadza.

Nie może być przecież tak, że zespół, który grał przeciętnie, nie starał się przez cały sezon, jest na ósmym miejscu i po podziale punktów ma możliwość na grę w europejskich pucharach! Plują ludzie na Legię i śmieją się, że nie radzi sobie w Europie. Mówią, że to wstyd. Co ma zatem pokazać zespół, który po trzydziestu kolejkach jest w połowie tabeli i w normalnych warunkach nie śniłby o grze w Lidze Europejskiej? Taki zespół zwykle ledwo zipie, nie ma zawodników na zmiany i fartem awansował na trzecie miejsce. To naprawdę jest słabe.

Podział na pewno daje większą perspektywę dla słabszych zespołów i wpływa na późniejsze rozłożenie w tabelach. No właśnie. W tabelach. Są dwie tabele, czyli dwie grupy: A i B. Legia gra w mistrzowskiej – A, gdzie każdy zespół się spina jak tylko może. Myśli, że jest w stanie coś ugrać. To rzekomo zwiększa poziom widowiska. Ale jakoś w grupie B – spadkowej – mało interesowało mnie co się tam dzieje. Były to dla mnie spotkania bezbarwne, nie liczące się. Na pewno walka pośród tych zespołów mogła być zacięta, bo nikt nie chce spaść z Ekstraklasy i męczyć się w pierwszej lidze. Jakoś złapałem się na tym, że jestem daleki od emocji w grupie spadkowej. Nie oglądam tych spotkań. To już nie jest tak, że zespół z dolnej pozycji w tabeli może zagrozić Legii Warszawa i odebrać jej punkty. Postawić się i powiedzieć, no trudno spadamy z Ekstraklasy ale Legiuni pokażemy, że stać nas choć ten raz zamurować bramkę i powalczyć choćby o jeden punkt. Nie ma już tego. Zatem czy Ekstraklasa na tym zyskała? Na pewno straciły zespoły z grupy B, z grupy spadkowej.

Walka w grupie mistrzowskiej była ciekawa, Lech cały czas starał się gonić Legię Warszawa. Czy raczej liczył na jej potknięcie i swoją wygraną niż, jak to pisały portale, gonił Legię. Cieszę się, że nic tam wielkiego się nie zadziało i że z dziesięciu punktów, które obcięli do pięciu zrobiło się osiem. Dziwnie to brzmi no ale trzeba będzie się przyzwyczaić.

Legioniści byli w tym sezonie za mocni dla Ekstraklasy, spokojnie kontrolowali rozgrywki. Było parę wstydliwych meczy, które nie powinny zakończyć się takimi wynikami, no ale cóż. Może w następnym sezonie będzie jeszcze lepiej i Legioniści jeszcze bardziej zdominują polska ligę. Oby.

Jeśli spojrzy się na trzy kolejki przed końcem rozgrywek w Ekstraklasie w sezonie 2013/14 to Legioniści wykręcili całkiem ciekawy wynik: 24 zwycięstwa, 3 remisy i niestety 7 porażek. Co dawało by (w normalnych okolicznościach) 75 punktów, 71 bramek i 32 stracone w 34 meczach. Patrząc na tabele np. Primera Division, Bundesligi, Premiersip to Legioniści wyglądają bardzo dobrze jeśli chodzi o punkty, bramki, wygrane czy przegrane mecze.

Wygląda na to, że te siedem dodatkowych meczy pozytywnie wpływa na Ekstraklasę. Czy potrzebny jest podział punktów? Jestem na nie. Za to podoba mi się forma lepszych i gorszych. Możliwe, że w nowym sezonie część tych słabszych zespołów będzie chciała dostać się do pierwszej ósemki co pozytywnie wpłynie na lepszą grę Ekstraklasy. Ale czy te słabsze zespoły nie ucierpią jeśli chodzi o kasę z transmisji meczów? Słaby zespół grający z Legią zawsze przyciągnie sporo kibiców, czyli opłaca się transmitować taki meczyk, kasa z reklam będzie. A co w przypadku dwóch słabych zespołów?

Runda zasadnicza i runda finałowa Legii Warszawa

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

Dodaj komentarz