Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Tabela Grupy J – Legia Warszawa – Liga Europy
formats

Tabela Grupy J – Legia Warszawa – Liga Europy

Published on 22 września 2013

Pierwszy mecz za nami. Legioniści grali z faworytem grupy „J” czyli z Lazio Rzym.  Przegrali na wyjeździe 1:0 na własne życzenie. Niestety, bo mecz był bardzo fajny. W końcu pierwsza połowa wyglądała ciekawie i atrakcyjnie. Jakub Kosecki, który miał fantastyczną szansę na strzelenie pierwszej bramki dającej prowadzenie, ale zlamił strasznie. Mógł kopnąć w lewo, w prawo, w górę, w dół… Strzelił w środek, czyli w bramkarza. Wydaje mi się, patrząc na polską ligę, że wszyscy strzelają w bramkarza. Nie ważne gdzie się on znajduje na polu karnym. Nasi piłkarze strzelają im prosto w ręce. Mniemam, że podczas szkoleń strzelania na bramkę wszyscy kopią w bramkę tam gdzie jest bramkarz, bo przecież nikomu nie chce się biegać po piłkę. Ważne jest dla nich, by trafić w obręb bramki z różnych pozycji, no i szkoda bramkarza bo przecież nabiegał by się strasznie. Przez to właśnie w takich sytuacjach sam na sam piłkarze nie wiedzą co zrobić i kopią w ręce bramkarza…

Mówiło się w eliminacjach do Ligi Mistrzów, że lepiej przegrać w pięknym stylu, niż zremisować i nie przejść dalej. Wydaje mi się, że lepiej zremisować niż pięknie grając przegrać. Remis w Rzymie byłby świetny. Dużo osób mówi, że Legia poradzi sobie z przeciwnikami w grupie J Ligi Europy  i przejdzie dalej. Zobaczymy. Najlepsze jest to, że w Polsce nie patrzy się na przeciwników i na ich osiągnięcia, na ich pozycje i rankingi, na poszczególnych zawodników oraz na cały zespół. Widzi się tylko jakieś nazwy zespołów z egzotycznych krajów, które ileś lat temu Polacy by ograli. Niestety tylko w Polsce jest masa pseudo fachowców, którzy mają znikomą wiedzę i wierzą, że Legia może wyjść z grupy, bo na spokojnie sobie poradzi.

Oczywiście głównym faworytem, był i  jest Lazio Rzym. Wyszedł do gry z Legionistami bez spinania się, bez najmocniejszych zawodników. Doskonale sobie poradził i wygrał spokojnie 1:0. Jak to się w Polsce ładnie mówi: Legia ma cały czas matematyczne szanse. Oczywiście odbyły się dopiero pierwsze mecze, ale tabela nie zachwyca:

Grupa J Liga Europy Legia Warszawa

Jesteśmy na czwartym miejscu. Może się jeszcze wiele zmienić i oby na lepsze dla Legii Warszawa. Mamy kary od UEFA, nie zobaczymy meczu u siebie na Łazienkowskiej z Apollonem Limassol. Wielka strata, wielka szkoda. W tej chwili widzę to w czarnych barwach patrząc na grę  wszystkich zespołów z grupy J. Trzeba wierzyć i trzymać kciuki. Mimo to jednym okiem patrzmy na to co się dzieje na rodzimych boiskach, bo przecież to jest dla Legii bardzo ważne, a drugim na Ligę Europy.

Drugi mecz w Grupie J czytaj na Apollon Limassol czyli puste trybuny, bilety pamiątki i wciąż czwarte miejsce w tabeli J

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

4 komentarze

Dodaj komentarz