Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Trzecia Runda Eliminacji do LigiMistrzów 2016 Legii Warszawa czyli projekt FK AS Trenčín
formats

Trzecia Runda Eliminacji do LigiMistrzów 2016 Legii Warszawa czyli projekt FK AS Trenčín

Published on 5 sierpnia 2016

Dwumecz za nami. Legia zwycięska. Niby słaby styl Legionistów, ale idziemy dalej. Przeciwnik w trzeciej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów – FK AS Trenčín czyli słowacki klub piłkarski z Trenczyna. Mistrz Słowacji, który nie może grać na swoim boisku, bo obiekt nie spełnia wymagań sportowych. Pierwsze spotkanie zatem odbyło się na wyjeździe w Żylinie, na stadionie ze sztuczną trawą, którą polewano zraszaczami, co wydaje się dziwne.

Patrząc na drugą rundę i na ilość strzelonych bramek przez FK AS Trenčín pewnie każdy miał obawy przed spotkaniem. Legia Warszawa powinna takie zespoły lać srogo bez opamiętania. Niestety po zwycięskim sezonie, Mistrz Polski, Puchar Polski, dopiero się buduje. Legia bez wielu podstawowych piłkarzy, sprzedanych lub leczących się, z nowym trenerem, przed kilkoma transferami i po kilku nowych transferach, wygląda jak zwykły szary Ekstraklasowy zespół. Mimo że jest na ciekawym 84 miejscu w rankingu UEFA:

Ranking-UEFA-Legia-Warszawa-Sierpień-2016

FK AS Trenčín dopiero na 226:

Ranking-UFEA-FK-AS-Trenćin

Sporo osób miało obawy przed tymi spotkaniami. Wiele osób w ogóle mówiło, że oba zespoły są na podobnym poziomie. Z mojej perspektywy jednak wygląda to inaczej. Jest spora różnica w obu zespołach. To są dwa inne zespoły, widać w Legii spokój, pewność siebie w obronie, szkoda tylko, że Legioniści nie strzelają tak celnie jak zawodnicy z Trencina. Poza tym, jakoś nie obawiałem się tego spotkania, mimo, że w Żylinie Legioniści byli sponiewierani mocno.

Bukmacherzy również podejrzewali, że Legioniści może nie zmiotą przeciwnika, ale poradzą sobie i przejdą dalej:

Bukmacher-Fortuna-Legia-vs-Trenczyn-Liga-Mistrzów-2016-2-spotkanie

W dwumeczu Legia zwyciężyła strzelając jedyną bramkę na wyjeździe. Bardzo fajnie, że była rozstawiona i nie chciało mi się wierzyć do końca, że w czwartej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów będziemy również rozstawieni. Fajnie zatem, bo drugi mecz, ten najważniejszy, będziemy grać u siebie. Przewaga własnego boiska z ultra mocnym dopingiem w wielu meczach pomogła. Na  pewno zawodnicy z Trencina byli pod wrażeniem 90 minutowego dopingu, ciśnienia i wrzawy od strony Żylety, ale również gwizdów z całego stadionu.

Rozmawiam z różnymi ludźmi, którzy patrzą na spotkania Legii Warszawa z perspektywy telewizora oni widzą to inaczej. Okazuje się, że oglądając to same spotkanie czujemy się inaczej. Drugie spotkanie nie zachwiciło wielu, może i tak. Może tak to wygląda z poziomu fotela domowego. Staram się być na każdym meczu Legii Warszawa przy Łazienkowskiej, bo takie mecze wyglądają inaczej. Nie ma powtórek, brak komentatorskich bzdur, spalonego trzeba zobaczyć, widzieć podcięcia, pchnięcia by oceniać spotkanie. Nikt zatem nie sugeruje czy był wolny, czy powinna być kartka, jest własne sumienie. Kamery nie pokażą tego co się dzieje na całym boisku, tylko dane akcje. Nie czuć atmosfery stadionu, napięcia u tysięcy osób, radości i mocy spotkania. Nie słychać dopingu nie widać opraw. W drugim meczu Legia – Trencin uczciliśmy minutą ciszy Powstańców Warszawy, do tego odśpiewaliśmy Mazurka Dąbrowskiego jak zwykle pięć zwrotek. Czuję się spełniony. Spektakl w telewizorze jest ubogą transmisją tego co można zobaczyć na żywo dlatego warto wybierać się na Łazienkowską.

Legia-Warszawa-FK-AS-Trenčín-trzecia-runda-eliminacji-do-ligi-mistrzów-2016

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

Dodaj komentarz