Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Tylko remis? C’mon!!
formats

Tylko remis? C’mon!!

Published on 24 sierpnia 2012

remis Legii1:1 Nas nie zadowala! Nie jesteśmy szczęśliwi, pełni optymizmu ani usatysfakcjonowani. Legia ma rządzić, gwałcić, rabować, bo by się liczyła musi panować!. Tu nie powinno być żadnej kalkulacji! Albo gnieciemy albo dalej nie przejdziemy.

Wczorajszy mecz pokazał, że możemy ograć Rosenborga, że teoretycznie jesteśmy lepszym zespołem. Trochę pomagał nam sędzia, przez co to zespół przeciwnika miał do siebie pretensję i był podrażniony. Bramka Koseckiego na zejście do szatni dobiła rywali, którzy wyszli na drugą połowę bardzo zmotywowani i tak jak w pierwszej połowie Legia, tak w drugiej Rosenborg latał po dwóch, trzech do piłkarzy Legii. Legia nie wytrzymała tego tempa i stąd się wzięła bramka strzelona na remis. Bramkę strzelił w 80 minucie Bořek Dočkal. Legia miała jeszcze szanse ale szkoda pisać. Niestety znów, jak co mecz mieliśmy ciekawe, fajne akcje, ale wynik meczu liczy się w cyferkach a nie w szansach, sytuacjach.

Legia pokazała inny futbol, grała zachowawczo, ale jednocześnie agresywnie, umiejętnie biegając dwójkami czy trójkami do przeciwnika, aż miło było patrzeć, że oto w końcu Legii chce się tak grać. A…, no i umie tak grać!. Widać było werwę, czuć było dzikość w sercach, niestety brak techniki przeważył. Masa podań nie dochodziła do celu, sporo niecelnych strzałów na bramkę, sam na sam Koseckiego niewykorzystane, poprzeczka Kucharczyka, kolejna zmarnowana akcja główkowa Saganowskiego:

przestrzelona główka Sagana

Fot. Wojciech Dworzyński Legia.com.pl

Sytuacji można by wyliczać. Na dodatek ostatnie 25 minut regulaminowego czasu gospodarze spuchli, a przyjezdni jakby zamontowali sobie motorki raz po raz przecinając pustym środkiem pod pole karne biednego Kuciaczka. Dziękujemy Kuciak za ładnie wychwycone piłeczki.

Poniżej najciekawsze akcje zebrane na YouTubie, jakość porażająca, no ale jak ktoś nie widział to obowiązkowo:

Zmiany wprowadzone przez Pana Urbana chyba odbyły się za późno, szczególnie Dominika Furmana, który zmienił Daniela Łukasika. Więcej świeżej krwi zdecydowanie pomogłoby w drugiej połowie mocno zmęczonym Legionistom.

Granie na własnym boisku czyli ten olbrzymi atut nie został wykorzystany, w przerwie i po meczu padały wyniki 2:0 czy 3:1 dla Legii. Przedmeczowy sprawdzian mówił, że Legia orżnie Rosenborg – 90%. Ale te 7% wiedziało, że Legia utrzyma remis do końca spotkania.

Na Legię przyszło ponad 21,5k kibiców. Fakt nie był to Spartak, ale spodziewałem się lepszej frekwencji. Nie było miazgi dopingu i olbrzymiego ciśnienia, jakie towarzyszyło tamtemu spotkaniu, bo nie zaangażował się cały stadion (może tylko na samym początku). Szkoda. Mam nadzieje, że trzech przedstawicieli policji z Norwegii, którzy przyjechali specjalnie na mecz świetnie się bawili i otrzymali z Żylety pozytywne wibracje, plus dwie ciekawe oprawy.

Miejmy nadzieję, że wyjazd do Trondheim zakończy się owocnym sukcesem i małą cegiełką w historii, którą będziemy pamiętać i wspólnie tworzyć.

Poniżej oprawa nagrana z Żylety z sektora 209
 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

Dodaj komentarz