Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Legia w Warszawie wciąż na czele ekstraklasy
formats

Legia w Warszawie wciąż na czele ekstraklasy

Published on 13 listopada 2012

Najlepszy, wg. speców od piłki nożnej, zespół ekstraklasy – Legia Warszawa, wyprzedza zaledwie o punkt swojego największego wroga – Polonię Warszawa. Zespół z najlepszym w poprzednim sezonie bramkarzem w Ekstraklasie, najlepszym strzelcem w lidze w tym sezonie, posiadający najlepiej wyszkolonych technicznie piłkarzy, zagrał najgorszy mecz i przegrał 1:2 z Jagiellonią Białystok.

Ten naj, naj zespół, znów jako pierwszy stracił bramkę. Znów był łatwo ogrywany w środku pola, znów brakowało ataku środkiem, znów nie biegał, nie grał pressingiem, znów obrona zawiodła.

W przeddzień Święta Niepodległości, dotąd niepokonana w sezonie drużyna, gościła na swym podwórku zespół, który wygrał dotąd tylko dwa mecze. Wiele zremisował i pewnie na remis się nastawiał. Trener Jagiellonii dumny jak paw przed meczem, po meczu urósł w swoich oczach maksymalnie. Jego przepowiednia się spełniła i Jaga jak wcześniej Celtic, pokonała Legię 2:1, która wg. Tomasza Hajto jest Barceloną. Legia choć mogła, nie dała rady. Teraz jest jeszcze w tabeli na pierwszym miejscu, ale punkt więcej od goniącej Polonii jest niczym w tak długiej konfrontacji jakim jest sezon Ekstraklasy. Punkt przewagi nie daje satysfakcji, nie pozwala na zwolnienie tempa, nie wskazuje również, że Legia idzie na mistrza.

Najsmutniejsze jest w tym wszystkim to, że dotychczas najgłośniejszy w Polsce klub, biorąc pod uwagę doping, liczący największą średnią kibiców na mecz, stał się za sprawą zbuntowanej młodzieży drugą konwiktorską, na którą przychodzą kibice a nie rozwrzeszczane dzieciaki. W tej chwili nie jest to bastion nie do zdobycia, w tej chwili nie ma dwunastego zawodnika wspierającego piłkarzy. Słynne hasło „cała Legia zawsze razem”, dotyczy osób, które są odporne na pseudobojkoty, na obrażanie się na klub, prezesa czy PZPN. Prawdziwy kibic jest daleki od pseudopolityki uprawianej na stadionie, oraz przeróżnego rodzaju marszach. Dla niego ważny jest każdy mecz, niezależnie od pozycji w rankingu, od klasy przeciwnika czy od warunków pogodowych. Takie osoby nie potrzebują gniazdowego, nie muszą chodzić bandami i nadmiernie kreować swój kibolski wizerunek. Właśnie ten typ ludzi chodzi teraz na Łazienkowką. Dziś można śmiało przyjść na Legię i otrzymać takie same wrażenia jak na meczu na stadionie Polonii. Można poczuć się widzem widowiska piłkarskiego z nieudolnymi przyśpiewkami i średniej jakości grą. Oba zespoły są w czubie tabeli więc posiadają podobny poziom. Różnią się wszystkim, choć są bardzo podobne.

Polska piłka nożna wyrównała poziom, nie ma już wybitnych zespołów co sprawia, że jest ciekawsza i coraz więcej ludzi ją ogląda.

Jak wyglądały bramki można zobaczyć poniżej:

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

Jeden Odpowiedź

  1. Podoba mi sie inne, nowe podejscie do tematu. notka jest ciekawa i dobrze napisana, wiec nie ma sie do czego „przyczepic”. Gratuluje stronaa, bo jest naprawde super!

Dodaj komentarz