Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Wisła – Legia 13.04.13 pech Wisły oraz oprawy Legii i Wisły
formats

Wisła – Legia 13.04.13 pech Wisły oraz oprawy Legii i Wisły

Published on 14 kwietnia 2013

Nie sposób przejść obok meczu Wisła Kraków – Legia Warszawa. Hit kolejki, zapowiadana oprawa Legii Warszawa, stadion Wisły Kraków, na którym Legioniści nie wygrali od 1997 roku, oraz emocje jakich dawno Krakusy nie widziały.

Na oficjalnym serwisie „Mistrza Polski”… no tak, nie ma jak przyszywać sobie łatkę Mistrza Polski, bo o ile pamiętam to Śląsk Wrocław jest  zeszłorocznym Mistrzem. Na portalu Wisły Kraków 73% osób zagłosowało w sondzie,  że mecz z Legią Warszawa jest najważniejszy w tym sezonie. To chyba dlatego tak dużo kibiców tego dnia przyjechało na stadion. Zaskoczyła mnie duma i pycha w wypowiedziach zawodników Wisły przed meczem. Uważali, że są lepsi, grają lepiej i wygrają to spotkanie dla swoich kibiców. Niestety szczęście, które wielokrotnie ratowało ten zespół przed remisem lub przegraną opuściło ich nie tylko w meczu z Legionistami, ale również i w tym sezonie.

Bo ile można wygrywać mecze po dziwnie gwizdanych karnych na ich korzyść? Ile razy piłka może odbić się od przeciwnika i wpaść do bramki myląc bramkarza? Ile to razy sędziowie gwizdali dla byłego Mistrza Polski dziwne faule, rzuty rożne? Wystarczy.  Pech w końcu dopadł Wiślaków. Cieszy mnie, że w meczu z Legią. Brak skuteczności był mocno rażący, nie trafiali w stu procentowych sytuacjach, kopali obok bramki. Fatalnie?, chyba nie, to przecież poziom Wisły Kraków. Pokazali oczywiście ducha walki, kilka ciekawych akcji nic więcej. Może poza oprawą, którą przygotowali kibice z Krakowa:

Oprawa Wisły Kraków w meczu z Legią Warszawa 13 04 2013

Fot. Michał Terlecki www.Legia.com.pl

Hasło pod oprawą doskonale odzwierciedla to co dzieje się w głowach ludzi, którzy kibicują Wiśle Kraków. Można je w całości wraz z dopingiem… kibiców Legii Warszawa zobaczyć tutaj:

Tabela Ekstraklasy na moim Blogu pokazuje aktualną moc tego zespołu. Zostały marzenia i smak zwycięstw, nie zawsze czysto i prawidłowo zdobytych. Los się odwrócił i pechowy trzynasty kwietnia 2013 dotknął gospodarzy tego spotkania.

Pierwszy gol Dwalishwiliego będzie długo opisywany i będzie odbijał się echem. Będzie śnił się sędziom tego spotkania oraz całej Wiśle Kraków. Może nie sam gol a wślizg Artura Jędrzejczyka. Oczywiście nikt nie broni się przed tym, że pech w końcu trafił na Wisłę, że sędzia bramkowy nic nie widział z odległości jednego metra, może półtora metra:

Taka jest piłka, raz się widzi raz nie. Nie ma co śpiewać złodzieje, mecz sprzedany. Bo udowodnił to chwilę później Artur Jędrzejczyk, który wpakował drugiego gola. To powinno zamknąć wszystkim usta. Jeśli nie wykorzystuje się swoich podań, akcji, sytuacji, to nie wygrywa się meczu. Nie ma co liczyć na szczęście często to iluzja optyczna:

Piłka poza linią bramkową Artur Jędrzejczyk

Po sieci śmigają zawsze ciekawe obrazki dobrze odzwierciedlające i opisujące to co się dzieje:

Legia zakrzywia czas i przestrzeń, a w szczególności Pan Jędrzejczyk

Dodałem jeszcze jeden ciekawy mem z Kwejk.pl, który również świetnie opisuje całą sytuację z akcją Jędrzejczyka:

Ślepy sędzia boczny w meczu Wisła Legia 2013 nie widział Jędrzejczyka

Mówienie o sprzedanych meczach o tym, że Legia inaczej nie umie wygrywać jest nie na miejscu. Wszędzie trafiają się pomyłki sędziów, zagrania ręką w polu karnym, podcięcia, popchnięcia, oraz momenty, kiedy piłka wychodzi poza linię boczną proszę oto przykład bardzo podobny do powyższego:

Piłka poza boiskiem, podobna sytuacja jak w meczu Legii

Tak się to robi w Europie, nikt tam nie płacze za sędziami.

Nie ma co już liczyć na darmowe karne droga Wisełko. 84 minuta, Żewłakow w strzale rozpaczy nabija piłkę w rękę Jodłowca, znów sędzia boczny z odległości 6 metrów nie widzi całej sytuacji? pewnie widzi, tylko interpretuje to trochę inaczej. To już nie iluzja.

Wcale nie cieszę się z przebiegu spotkania w tym meczu. Wolałbym 0:4 niż 1:2. Legia miała swoje szanse, Wisła miała swoje szanse. Nikogo niestety nie było stać na więcej. Legioniści grali średnio, momentami dobrze. Mimo to oczekuję by grali bardzo dobrze, a momentami rewelacyjnie. Rozumiem, że przeciwnik, popycha i kopie, to wkurza, denerwuje ale trzeba być twardym nie miękkim. Trzeba „Walczyć, trenować, Warszawa musi panować!!”.

Ciekawi mnie jak wypadł wyjazd Legionistów do Krakowa. Chętnie przeczytałbym fajną relację osoby niezrzeszonej z Klubem i organizacjami Legijnymi. Pokazujący od środka z pierwszej ręki jak jechało się pociągiem, jak wchodziło na stadion, jakie wrażenia z meczu, jaki był powrót. No i oczywiście jak to było z tą oprawą. Niestety nie mogłem pojechać na ten wyjazd, z drugiej strony wolę zagraniczne wyjazdy Legii Warszawa o których pisałem na Blogu o Legii MojaLegia.pl

Kolejny raz oprawa Legii była dobra ale nie zachwyciła. Fajnie, że kartoniada pojawiła się inna niż dotychczas i składała się z trzech elementów. Ale nie została ona wystarczająco wykorzystana. Czemu pokazana była tylko jeden raz? Legioniści byli wszyscy w białych płaszczykach, które dawały świetne tło, można było pójść dalej i pokazać ją kilkukrotnie. Jako animację. Duży herb, jego przybliżenie i w końcu ta „L’ka”. Zniknięcie kartonów i ponownie, i jeszcze raz. To byłby efekt! – ciekawe kto pierwszy wpadnie na pomysł i zrobi z tego GIF’a? Dodam, że fajnym zwieńczeniem było płótno z napisem „Coraz bliżej Mistrza”. Miodzio. a tak to wyglądało na zdjęciach Michała Terleckiego, który robi zawsze fajne fotki dla portalu www.Legia.com.pl:

Oprawa Legii w meczu Wisła - Legia 13 04 2013

do składanki wykorzystałem Fot. Michał Terlecki z www.Legia.com.pl

Powyższa oprawa została animowana w dwóch wersjach – umieściłem to na blogu w artykule:

Kartoniada Legii Warszawa, czyli animowana oprawa Legii w Krakowie

Druga połowa była przedłużona o 5 minut, a tak naprawdę o 6:13, ponieważ Legioniści urządzili sobie racowisko i sędzia główny, Pan Siejewicz przerwał mecz. Trochę to słabe, z uwagi na warunki, które mają zawodnicy na boisku. Ten kto grał w piłkę nożną wie, że najmniejszy nawet dym wdychany podczas gry bardzo obniża wydolność, nie mówiąc o tym, że irytuje i bardzo przeszkadza. Race są fajne, ładne, ale stadion na Reymonta nie radzi sobie z oddymianiem, zatem bezsensu jest odpalanie tam tego typu gagdetów.

Na koniec jeszcze wolne przemyślenia, rzucane na krótko tematy z tego meczu, których nie mam siły opisywać:

– Kucharczyk znowu nie trafił po dobrej akcji

– Choto znów kontuzja!!

– Ljuboja? gdzie ten Ljuboja? miał jedną doskonałą sytuację w 80 minucie i co z tym królem strzelców?

– Radović 90 minuta i fatalne pudło… fatalne

– rzucanie w biednego Kuciaka petard przez kibiców Wisły

– Sergiej Pareiko, który kopie Koseckiego a na koniec meczu rzuca się na Kuciaka

Skrót spotkania, wszystkie kontrowersyjne akcje można sobie zobaczyć tutaj:

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

6 komentarzy

  1. Rob

    TO JEST BEŁKOT

    • grawion

      Czemu bełkot? Widzę duże litery, szybko napisane pod wpływem zdenerwowania. Mniemam, że jednak w mojej bajce jest jakieś ziarenko prawdy, które spowodowało to zdenerowowanie 🙂

  2. Okid2

    Ależ gówno… Toż po prostu dramatyczny tekst. Jeśli chcesz zaistnieć tym w sieci to zapomnij. A juz interpretacja, że nie było karnego… RĘKA TO RĘKA. Nie ma już czegoś takiego jak „nabita”. Przede wszystkim zwiększyl obwód ciała co automatycznie powinno być zauważone przez sędziego.. Ale sędziowie nie zauważali. Co do tego, że Wisla kopała i popychała… Hm. Statystyka kartek i fauli mówi coś innego. Powodzenia.

    • grawion

      Nie rozumiem czemu siejesz ferment i czemu tak się denerwujesz.
      Sędziowie bardzo dobrze widzieli co się stało, komunikowali się i zadecydowali tak a nie inaczej. Ja opisałem to po swojemu, każdy chyba ma swój punkt widzenia? Patrz wypowiedź trenera Wisły Kraków, który sam przyznaje, że karnego nie powinno być po „ręce Jodłowca”. Fajnie opisane jest to tutaj: https://www.facebook.com/pages/One-game-one-passion/340938289258127
      a to wprowadzenie z tego linka:
      To niesamowite, że w tym kraju tyle ludzi mieni się kibicami piłki nożnej, tymczasem przepisy zna naprawdę niewielu. Po ręce Jodłowca we wczorajszym meczu Wisła – Legia natychmiast podniosły się głosy oburzonego tłumu: to rzut karny!, znowu pomagają warszafce! Poziom znajomości przepisów i generalnie gry jako takiej jest dramatycznie niski…..
      Zapraszam Cię do przeczytania tego.

      Statystyka kartek i fauli w tym meczu jest taka jaka jest. Z mojego punktu widzenia sędzia Siejewicz pozwalał na boisku Wiślakom na zbyt dużo i nie odgwizdywał wielu fauli dla Legionistów, za to karał ich częściej. Oczywiście takie rzeczy jak kartka dla Vrdojlaka ok ale nie o tym myślę.
      Mam nadzieję, że cały tekst podobał Ci się i miło Ci się go czytało.

  3. Aj

    Kolego, aż wieje nie obiektywizmem :/ „Można je w całości wraz z dopingiem… kibiców Legii Warszawa zobaczyć tutaj:” ?! A jak ma ich dopingu nie słychać skoro nagrywane jest spod sektora kibiców legii ? :/ Wisła skrzywdzona, Legia nic nie gra, awansu do LM nie będzie, przykro mi . Kibicowsko dobra oprawa Legii, dopingiem zgniecieni przez Wisłe.
    Pozdrawiam

    • grawion

      Nie wieje i nie będzie wiało, bo to mój blog i moje wizje.
      Nie moja wina, że jakiś baran zamiast mikrofon ustawić pod trybuną Wisły Kraków ustawił pod kibicami Legii do tego filmiku. Zresztą czy przypadkowo? chyba nie… chyba wolał nagrać prawdziwy doping a nie pohukiwania Krakusów. Ja w sumie też bym tak zrobił.
      Napisałem, że Legia grała średnio więc nie wiem czemu się czepiasz. Naprawdę starałem się być obiektywny 🙂
      To czy Legia awansuje do LM czy nie to się okaże, a gadanie że na pewno nie, to takie same czcze gadki, jak przechwałki zawodników Wisły, którzy byli pewni zwycięstwa… i co mają teraz?
      Tylko jęk zawodu, niewykorzystane akcje i przypuszczenia co by było gdyby było.
      Na meczu Wisła Legia przy Reymonta przyszło ponoć 24,6 tyś. kibiców, gdzie 2 tyś. to byli Legioniści i jeśli mi piszesz, że byli zgnieceni a ja przez 2/3 spotkania słyszałem śpiewy Legionistów to nie wiem gdzie tu miazga?

Dodaj komentarz