Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Wolski, Kucharczyk, Wawrzyniak…. i Polska 1:0
formats

Wolski, Kucharczyk, Wawrzyniak…. i Polska 1:0

Published on 23 maja 2012

…. no i oczywiście stary znajomy Łukasz Fabiański zagrali 22 maja w meczu z Łotwą w ramach przygotowań do Euro, na Hypo-Arena w Klagenfurcie w Austrii.

Było to towarzyskie spotkanie reprezentacji Polski z Łotwą, rozegrane na kilkanaście dni przed wielką polską fetą, jaka ma być rozgrywane w Polsce i na Ukrainie.  Spotkanie było bardzo towarzyskie, spokojne, powolne, bez pięknych technicznych zagrań, bez energii. Powinniśmy cieszyć się z gry naszych wyselekcjonowanych graczy a mecz przed takim festiwalem piłkarskim powinien skończyć się wynikiem ze 4:0. Niestety… mimo to było 1:0, na które baardzo długo trzeba było czekać bo aż do 81 minuty, a strzelcem bramki był Artur Sobiech. Były dwie połowy, które różniły się od siebie zarówno piłkarzami, stylem gry oraz oczywiście wynikiem.

Rafał Wolski miał możliwość zagrania w pierwszej połowie – był to jego debiut w reprezentacji. Nasza „Barcelona” oczywiście zostawiła po sobie ciekawe wspomnienia. Rzeczywiście stałe fragmenty gry powinien wykonywać właśnie Wolski, a nie Grosicki (potwierdzali wczoraj komentatorzy). To po jego dośrodkowaniu Wasilewski huknął w słupek i serce na pół sekundy zamarło, a rozum już zaczął się cieszyć. To on miał ciekawe podania i miał szansę nawet strzelić gola. Co prawda nie był rekinem w polu karnym i nie wystawiał się do każdej kontry czy piłki ale umiejętnie dawał pograć innym dzięki czemu miał też swoją szansę. No szkoda Wolski tej okazji, szkoda. Parę zdjęć Wolskiego można obejrzeć TUTAJ
oraz poniżej zobaczyć wypowiedź po meczu:

Za Wolskiego wszedł Michał Kucharczyk, który grał cała drugą połowę. Nie brylował na boisku, oczywiście biegał, starał się, ale nie miał takich okazji jak Rafał Wolski oraz jego podania nie wniosły poważnego zagrożenia w polu karnym Łotyszy. O wiele ciekawiej od Kucharczyka zaprezentował się Jakub Wawrzyniak, który wszedł w 72 minucie zmieniając Boenisha i naszym skromnym zdaniemtrener powinien Warzywniaka wystawiać w meczach, bo to zawodnik, który może trzepnąć bramkę, oraz włączyć się do akcj.

Nasi obecni Legioniści zrobili co trzeba… ale szkoda, że Wolski nie trafił, szkoda, że po jego podaniu Wasyl nie wsadził w siatkę .. mecz zakończył by się 3:0 i takim pięknym akcentem mogli byśmy napisać, że Polski zespół na parę sparingów przed EURO 2012 nie musi mieć Lewandowskiego w składzie, by wygrywać.

Czy był to mecz zmienników? Chcieli byśmy. Bo zespół w całości nie prezentował się fenomenalnie, nie był tytanem na boisku nie było świeżości. Często bronił się przed kontrami Łotyszy i parę ciekawych akcji wyjął Łukasz Fabiański. Tak jak to przystało na Naszych bramkarzy, Łukasz nie zawiódł nas i dziękujemy mu za piękne parady.

Wczoraj komentatorzy mówili, że tylko dwójka czy trójka piłkarzy z grającego składu ma szansę na grę w EURO jako trzon składu. Ja myślę, że będzie ich więcej i będą to gracze z Legii. A było ich trzech + Fabiański, bardzo podobnie do graczy Lecha: Rafał Murawski, Grzegorz Wojtkowiak, Marcin Kamiński + Rudnews.

Z wczorajszego sparingu nasuwa się jeszcze ciekawy temat – kibice. Na pewno możemy spodziewać się niezłego festynu, śmiesznych czapeczek z dzwoneczkami, daszkami, dziubkami, śmierdzących chińszczyzną szalików i koszulek za paręnaście złotych, dużo szumu i huku i niezmienne przyśpiewki w stylu „Polska Białoczerwoni”; „Hymn”; „My chcemy gola” … Bo jak to można inaczej ująć niż festyn? Na mecze pójdą ludzie, którzy nigdy nie byli na meczu piłkarskim. Nasza narodowa piłka nie ma kibiców i jeszcze długo ich nie będzie miała, niestety i szkoda.. wczorajsze pohukiwania kibiców w Hypo-Arena dające się słyszeć z odbiorników TV mówiły same za siebie.. a intonacja przyśpiewki „kto nie skacze ten z policji” mówi sama za siebie.

Czekamy na kolejny sparing.

A dziś.. o godzinie 17:30 Młoda Legia gra z Hutnikiem Warszawa… ciekawy mecz.

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

Dodaj komentarz