Facebook Gplus RSS
Home Blog o Legii Zmiany jak na Kremlu
formats

Zmiany jak na Kremlu

Published on 11 maja 2012

W Legii nadszedł czas na posezonowe zmiany. Szkoda, że na chwile obecną zmiany te są czysto teoretyczne, bo w praktyce mamy w dalszym ciągu zachowany status quo.

O wtorkowych zmianach w Zarządzie Legii Warszawa można więc powiedzieć tylko tyle, że to drobna kosmetyka. Decyzje będą podejmowane dalej w takim samym składzie. Do tego odwołanie Miklasa z funkcji Dyrektora Sportowego to jakiś żart? Zrozumiałbym ten ruch, gdyby kolesie z Zarządu nie znaleźli mu kolejnego stołka. Pensje pewnie będzie tulić taką samą, w końcu będzie przecież odpowiedzialny za jakże ważne sprawy międzynarodowe oraz kontakty z Ekstraklasą SA… Tyle roboty, że ho ho. Skoro Milkas wyleciał to co w takim razie z Jóźwiakiem? Ciekawi mnie kto za co odpowiadał i na czym faktycznie polegała ich praca. Wniosek jest taki, że klub powinien zdecydować się na zatrudnienie osoby, która ma pojęcie o zarządzaniu klubem piłkarskim, o budowaniu zdrowych relacji z kibicami. Odnoszę wrażenie, że w przypadku ITI jest to niemożliwe. Oni wolą wydawać kasę na zewnętrznych doradców, dla których nie liczą się efekty, tylko kasa.

Nowy stary Prezes Zygo, nie podjął jeszcze żadnej decyzji dotyczącej gorącego tematu jakim jest zmiana trenera. Oznacza to tylko jedno, że Legia nie dogadała się jeszcze ani z Wladimirem Weissem czy też z innym słowackim lub czeskim trenerem. Skorża znowu więc został potraktowany jako opcja rezerwowa, w razie jakby co. Sam nie ma zamiaru odchodzić, nie tylko ze względu na pieniądze. Przecież bogatszy o doświadczenia z minionego sezonu, w nadchodzącym tych samych błędów nie popełni, prawda?

Czy zmieni się trener czy nie, zmiana klubu czeka niektórych z naszych piłkarzy, zwłaszcza tych wypożyczonych. Do Czech jakiś czas temu wrócił Hubnik i to przy okazji leczenia wiecznej kontuzji. Nie było sensu, żeby chłopaczyna wracał się po medale, więc koledzy z drużyny wysłali mu je pocztą. To, że odchodzą Nacho i Blanco jest również w 100% pewne. Hiszpański Szkot okazał się za miękki na naszą ligę, dobre występy zaliczając jedynie z klubami klasy Arki Gdynia i Gryfu Wejherowo. Podobnie Argentyńczyk, któremu już w poprzednim klubie w Meksyku nie wiodło się zbyt dobrze. Jeden i drugi zadowoleni mogą być tylko i wyłącznie z tego, że za mizerną grę, dostali bardzo dobre pieniądze. Chyba każdy kto widział co sobą prezentują ma świadomość, że kolejna szansa w znalezieniu hojnego pracodawcy będzie dla nich zgoła trudniejsza.

Pod koniec zeszłego roku Legia przedłużyła kontrakty z takimi piłkarzami jak Rybus, Borysiuk i Komorowski, po czym pogoniła ich za dobre pieniądze. Analogicznie, w tym roku kontrakt podpisał Żyro, co zapewne oznacza, że odejdzie. Klub liczy, że z pieniędzy jakie uda się pozyskać na jego sprzedaży, będzie można część z nich zainwestować w kupno nowych piłkarzy. Nie ma bowiem szans na jakiekolwiek nowe inwestycje Grupy ITI i powiększanie istniejącego już długu. Oprócz Michała, spekuluje się o odejściu Janka Gola i Rafała Wolskiego gdzie podobnie jak w przypadku Żyry kierunkiem transferu miałyby być Niemcy. Do tego dochodzi Tomek Kiełbowicz, któremu kończy się kontrakt i który raczej będzie kończył karierę, ze względu na swój wiek. Chętnie widziałbym go w sztabie trenerskim, gdzie mógłby uczyć młodych jak wykonywać stałe fragmenty gry! Żałuję, że Legia nie robiła nic w kierunku pozyskania lewego obrońcy Dudu (wolny transfer), który rozstał się w niemiłych okolicznościach z Widzewem. Piłkarz ten zapewne podpisze kontrakt z Wisłą, a mógłby być dobrym zmiennikiem Rumianego właśnie w kontekście odejścia Kiełbasy. O transferach „do Legii” jeszcze będzie okazja żeby napisać.

Od dziś w temacie transferów w drugą stronę mówi się o dziwo o Radoviciu. Niedawno urodziło mu się dziecko i jakoś nie wyobrażam sobie by sam chciał zmieniać otoczenie, prędzej gdy byłby do tego zmuszony. Wobec nieudanego romansu z Ljuboją w rundzie wiosennej, jego odejście nie jest więc takie niemożliwe i nieprawdopodobne. Szkoda by było piłkarza z eLką w sercu, jednak biorąc pod uwagę poziom gry jaki ostatnio prezentował, dużo by Legia nie straciła.

Jeszcze jedną postacią, która prawdopodobnie opuści klub z Łazienkowskiej jest Kuba Kosecki. Związane jest to z zainteresowaniem jakie Legia przejawia Razakiem Traore z Lechii Gdańsk. Według portalu transfermarkt.de Afrykańczyk jest droższy od Polaka o 600 tyś Euro. Jeżeli doszło by do wymiany Legia musiała by dopłacić.

Jak widzicie czeka nas ciekawy sezon ogórkowy. Spekulacji będzie więcej im bardziej będziemy zbliżać się do faktycznych rozstrzygnięć. Pseudo zmiany w Zarządzie mamy już za sobą. Do końca miesiąca rozwiąże się temat trenera, a potem już tylko transferowa karuzela. Kluczowe jest pytanie, czy Zarząd Legii Warszawa gotów będzie zagwarantować pieniądze na transfery jakie zażyczy sobie przyszły trener? Osłabianie zespołu (poprzez sprzedaż zawodników) tylko po to by go „wzmocnić” kolejnymi nieudanymi transferami nie ma najmniejszego sensu.

 
 Share on Facebook Share on Twitter Share on Reddit Share on LinkedIn

Dodaj komentarz